A ja dalej twierdzę, że to dym w oczy. Widziałem mnóstwo porównań, specjalnie lolestowałęm koleżankę, Justyna chyba jej było, aby wysłąła mi ten sam krajobrazik z pezeta i cajsa na f 4, na 16mm. Porównywałem, porównywałem, momentami nawet pezet na plus, jeśli o ostrośc chodzi. Może kolory bardziej nasycone z cajsa, nic poza tym. Taka różnica w cenie jest nieadekwatna. Ale to dyskusja akademicka, porównania są w necie, można sobie wyrobić własne zdanie... Ja na ten przykłąd jeżdżę renualtami bo podobają mi się te auta i z zewnątrz, i z wewnątrz, nie psują się jakoś więcej niż inne. Każdy bierze co lubi, każdy ma inne priorytety. Osobiście porównanie mam tylko z pentaxem k20d, przesiadka z kita na tamrona 17-50 2.8 była fajna, ale matryca tego pentaxa już nie teges, plus ciężar, plus brak obudowy podwodnej. Ciągle wydaje mi się, że można zrobić pod a6000 czy a6300 lepszy zum, oczywiście musi być on większy niż pezet, ale można by to zmieścić w gabarytach 10-18 czy 16-70. Dyskusja ta jest bez znaczenia dla fotografików, bo ich target jest inny. Idą na streeta, wiedzą jakie szkło potrzebne, studio, portret, wiadomo. Dla powiedzmy wycieczkowiczów, zuomy mają sens, bo po to są. Jak kiedyś pisałem, pierwsze zdjęcia robiłem altixem z jakimś 50mm/ff i zum nożny i nie było problemu. A z przypływem możliwości homo sapiens się rozleniwia. Jeszcze miesiąc temu odkurzałem używając rury trzymając ją w rękach. Teraz mam robota

Skontaktuj się z nami