Źródłem jest dziesięć lat nauki o prądzie elektrycznym. Tak działają nowoczesne, oparte na impulsowych zasilaczach ładowarki. Porównują spadek napięcia w czasie. Jeżeli jest on poniżej pewnego progu kończą ładowanie i albo się wyłączają (bardzo rzadko), albo przełączają w tryb konserwujący. Gdzie znowu jak wykryją spadek napięcia poniżej zaprogramowanego progu, to zaczynają ładować aku niewielkim prądem. Po jakimś czasie aku "głupieje" i zaczyna pracować jakby miał kilka % swojej pojemności.
Przez noc nic się nie stanie, a raczej stanie się na tyle mało, że zauważy się takie zmiany dopiero za kilka lat.
Komórki się częściej zmienia niż aparaty, ale ja na przykład mam elektronikę po kilka lat, często więcej niż pięć i widzę jednak spadek wydajności akumulatorów. Obecnie mój smartfon ma problem z utrzymaniem energii przez dobę mimo, że głównie leży, choć ma włączoną synchronizację. Trzy lata temu wytrzymywał ponad dwie doby przy takim samym traktowaniu.
W instrukcji do ładowarki podróżnej do NEXa BC-TRW jest informacja: "W celu ochrony akumulatora po zakończeniu ładowania należy wyjąc go z ładowarki"
W instrukcji do D7100 jest natomiast informacja (str. 320): "Dalsze ładowanie w pełni naładowanego akumulatora może prowadzić do pogorszenia jego parametrów"
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami