Wesołych Świąt
Szukaj
Wesołych Świąt
Zdrowych i Wesołych!
Dobry czas na skupienie się na naszych Rodzinach i wszystkim tym, co istotne.
Jedna taka przejściówka dla Nikona już jest (Commlite, $329). Drugą testują. Przenoszą wszystkie informacje z obiektywu, działa PDAF, działa przysłona.Zamieszczone przez ;3642485
to rzeczywiście wytrąca nieco argument wymienności szkieł pomiędzy C i S.
Natomiast pozostaje jeszcze kwestia użycia m42 bez przejściówki z soczewką. Akurat to by mi pasowało![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
No, biorąc pod uwagę niemały koszt takiej przejściówki, po przeliczeniu, jakieś 1400 zł, opłaca się to tylko w przypadku albo kosztownych obiektywów, albo obiektywów, których w ogóle nie ma w systemie Sony, a bardzo chce się ich użyć właśnie na NEXie.
A Nikon faktycznie praktycznie uniemożliwia użycie obcych obiektywów.
Niewątpliwym problemem Nikona jest praca przysłony w trybie LiveView (czyli także przy filmowaniu). Prawdopodobnie wynika to z mechanicznego sterowania przysłoną, że z chwilą wejścia w tryb LV przysłona przymyka się do wybranego wcześniej (ręcznie czy automatycznie) otworu i nie można tego zmienić nie wychodząc z trybu LV. Nie wiem, jak jest z nowymi obiektywami z serii AF E, które mają elektryczne sterowanie przysłoną - być może z nimi już ten problem nie występuje, ale na razie tych obiektywów jest mało, i w większości są to piekielnie drogie superteleobiektywy.
Ostatnio edytowane przez puch24 ; 25-12-2015 o 11:00
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
LAEA2 też nie jest tanie (natomiast są chociaż używki). W fuji dobre szkła też kosztują podczas gdy w systemie A ich ceny zdążyły spaść i jest spory rynek wtórny. Zależy od potrzeb... Natomiast w nexie dalej wolałbym natywne np. nietanie 35/1.8 ale które ma stabilizację, jest malutkie, ma wsparcie aparatu, niż sporo droższe 35/1.4 z A (ok. 2500zł + adapter z 1000żł) gdzie adapter jeszcze zje trochę światła i oprócz GO (i lepszego AFu w przypadku starszych nexów) nie ma innych zysków.
Mi po analizie wyszło że do nexa przejściówka się przyda tylko do lepszego tele i makro (jak ktoś ma kilka szkieł które lubi i się nie chce już przesiadać) dlatego że ich nie ma na apsc a natywne spore FE wyjdą po ok 4500zł (słabsze ale wciąż fajne zamienniki na A są po ok. 700-800zł, 6 razy taniej)...
Do a7 adapter się bardziej przydaje bo np. przy jedynej natywnej portretówce-batisie za 5000zł koszt świetnej portretówki na A (czy to zeissa czy sigmę czy minoltę) to 2200-3000zł +adapter (którego cena rozkłada się jeszcze na np. tele i makrówkę) i już jest spora oszczędność. Z tele też prostszy wybór bo nie ma nawet kitowego 55-210 i pierwsze szkło (jak się nie chce megazoomów typu 24-240) kosztuje pod 4500...
Więc zestaw natywnych szkieł do a7 typu:
- tele (4500)+
- makro (nie chce mi się szukać, chyba z 4500)+
- portretówka (5000)
to pod 14tysięcy przy:
- adapterze (ok. 1000)+
- tele (700)+
- makro (800)+
- portretówka (3000)
= 5500zł.
Przeskok z A7 do a7vII aby mieć stabilizację (która jest sporą zaletą natywnych szkieł FE - ma ją batis 85, 70-200 oraz makrówka) to +2500zł.
Czy warto wtedy siedzieć dalej w bezlustrach zamiast iść w lustrzanki z dobrymi cenami szkieł to sobie trzeba samemu odpowiedzieć, mi się podoba opcja że oprócz tych kloców z adapterem mogę zabrać również zestaw malutki oraz używać pleśniaków/manuali czy obiektywów natywnych. Bezlustra to od początku były kompromisy ale w sumie dające większe możliwości
i Wesołych Świąt!
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Ja ciągle nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bezlusterkowce to był taki pomysł producentów na coś nowego do sprzedawania ludziom w momencie, gdy rynek lustrzanek cyfrowych zaczął tracić impet, a rynek kompaktów zaczął się załamywać wobec konkurencji głaskofonów.
I teraz wyraźnie widać, że rynkek bezlusterkowców też zaczął tracić impet. Samsung się wycofuje, choć mówi, że się nie wycofuje (już nie wiadomo, co myśleć), ale od roku zupełnie NICZEGO nowego nie pokazał, Sony, jak się wydaje, zupełnie położyło lachę na formacie APS-C i rozwija tylko A7, systemy Canona i Nikona są zupełnie bez znaczenia, tylko Fuji ciągle coś rzeźbi, idąc jednak wyraźnie w drogie, bardzo jasne obiektywy o otworach 1,2-1,4. Nie wiem, jak jest w systemie micro 4/3, bo go nie śledzę, ale też mam wrażenie, że jakby mniej nowości, zwłaszcza w zakresie ciekawych obiektywów.
Jakoś mam wrażenie, że w zakresie bezlusterkowców już co mieli zarobić, to zarobili, już się nie wysilają, i zamiast tego kombinują, co by tu nowego wymyślić do sprzedawania, żeby ożywić rynek.
A klienci, po pierwszym okresie zachwytu bezlusterkowcami, że takie małe, takie wygodne, że jakość jak z lustrzanki przy wymiarach kompaktu, itd., stwierdzili, że wbrew twierdzeniom producentów nie są to jednak aparaty uniwersalne, które zdołają zastąpić lustrzankę, i zaczęli tracić zainteresowanie. Nie mówię oczywiście o wszystkich, ale to jednak ta duża grupa nabywców i użytkowników powoduje, że produkcja w ogóle się opłaca. Tymczasem sprzedaż bezlusterkowców generalnie rzecz biorąc była dość śladowa w porównaniu z innymi typami, co odbija się na ich cenie. Bezlusterkowce i osprzęt do nich jest generalnie droższy od tanich lustrzanek.
Ostatnio edytowane przez puch24 ; 25-12-2015 o 11:46
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Ogromna większość ludzi kupowała lustrzankę z kitem i nic więcej. Więc jak mogli mieć prawie to samo w mniejszej obudowie to część z nich się godziła.
Dawniej miałem kompakta (zresztą rodzinnego). Nie było aparatów w komórce, nie było bezluster, nie było chyba nawet zaawansowanych kompaktów bo po kompakcie była po prostu podstawowa lustrzanka. Jakość zdjęć była marna, zdjęć makro się prawie nie dało robić, AF był teoretyczny, zakres ogniskowych jakiś marny, o zabawie z GO i bokehem, izolacją obiekty z tła nie było mowy... I w ogóle tych wszystkich trudnych słów nie znałem choć wiedziałem czego mi brakujeWtedy wybrałem podstawową lustrzankę z kitem (potem dość szybko tele i 50tkę). Nie wiem co bym wybrał obecnie. Pewnie też lustrzankę. I bym pewnie też przebył drogę przez bezlustro do bezlustra FF. Nie wiem co by było gdybym wpadł w fuji. Choć podejrzewam że te same rzeczy które są dla mnie obecnie ważne byłyby i wtedy ważne więc skierowałbym swoje kroki akurat ku nexom na danym etapie (chyba że bym je przeskoczył na A7ki od razu, kwestia pewnie czy bym już miał przesuniętą granicę rozsądku wydawania pieniędzy na te ok. 4000zł za aparat
)
Jakoś nie żałuję żadnego ze swoich kroków w zakupach foto, każdy był przydatny żebym wiedział czego potrzebuję, a z czego mogę zrezygnować bo każdy krok (oczywiście związany z długoterminowym używaniem danej rzeczy) tę listę korygowałI nauczyłem się też że zawsze jest skakanie w trójkącie cena-jakość-wielkość.
A7III + CV15/4.5v3 + CV21/3.5 + FE24-70/4 + FE35/1.8 + Batis 85/1.8 + STF100/2.8G + 70-300G
Zacząłem od pewnego czasu podzielać pogląd, że główną zaletą bezlusterkowców jest ich wielkość, ale tylko z konkretnymi szklami - na przykład 20mm czy też 16mm.
Bezlustro z kitem, czy też z tele, wcale nie jest takie małe i takie poręczne, jak by to mogło się wydawać.
Powoli więc zaczynam dość mocno utwierdzać się, że taki nex, czy ilce z naleśnikiem jest dobrym uzupełnieniem dla lustra, w każdej tej sytuacji, gdy wielkość ma znaczenie.
mówiąc szczerze, od samego początku serii A7, zastanawiałem się dość mocno, co oprócz możliwości podpięcia czegokolwiek co zwie się obiektywem, mogło by mnie skłonić do zakupu A7. I wciąż tego nie wiem.
Gdyby to jeszcze było wielkości RX1 (dzięki ci sony), to ma to jeszcze sens i uzasadnienie, ale jeśli A7 wcale tak nie jest dużo mniejsze od D610, czy też 6D, a dodatkowo ilość dostępnych szkieł AF (używanych) jest tak ograniczona, to osobiście nie widzę wytłumaczenia takiej decyzji. Żeby była jasność - mojej hipotetycznej decyzji.
Fajnie, że każdy może obrać własną ścieżkę![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami