Cena tej 21ki to na allegro 1450zł, znośnie.
Szukaj
Cena tej 21ki to na allegro 1450zł, znośnie.
D50 nex5n x-pro1
Cały czas zmagam się sam ze sobą w temacie A7, bo z jednej strony mam świadomość, że to krok w dobrym kierunku, z drugiej natomiast mam też świadomość, że to krok, mówiąc delikatnie, dość wątpliwy jeśli chodzi o jego zasadność.
Piszę to tu, bo kto mi podpowie lepiej lepiej niż Wy - albo klepiąc z kpiącym uśmieszkiem po plecach, albo wylewając kubeł zimnej wody na głowę
Poczytałem sobie trochę w internetach na temat bezpośredniego porównania nex'ów z A7 i zamiast jakoś to usystematyzować, to wywołało to jeszcze większy ból głowy.
Zacznę od takiego wpisu ze strony: http://www.verybiglobo.com/sony-alph...vs-sony-nex-7/
Wypowiedź ta dotyczy nax'a 7, ale nie o takie szczegóły tu chodzi - raczej o logiczną spójność i zasadę.
- If you shot often at ISO 3200 and above, you will experience visible improvement with A7.
- If you love shallow DOF and legacy lenses, consider A7. It can deliver more magic in that regard.
- If you are shooting landscapes I would suggest to stay with NEX 7. In combination with SEL 1018/4, SEL 24/1.8 Z, both Touits and some legacy tele option, there is no much more that A7 can bring you. A7r is a different story, but not only entirely different price point, it has its own problems with WA lenses and more. But as being said â that is a different story.
- If you love flowers, macro or wildlife â NEX 7 is better option.
- If you shoot portraits â both cameras has their benefits and shortcomings, but I would suggest A7 (with a very slight edge)
- If you want family camera to memorize those valuable moments â A7 might be better option, but consider also m4/3 or entry level DSLR. Both will be better options for this purpose IMHO.
A zasada ta mówi dość klarownie - jeśli chcesz używać pleśniaków, lub też robić na wysokim ISO, to kupuj A7. W każdym innym przypadku nie ma to większego sensu, bo przewagi A7 nad nex'em nie będzie.
I własnie wt tym momencie pojawiają się kolejne wątpliwości. Nie raz mówiłem na ty forum, że moim ulubionym obiektywem jest fd24 - może dobrze do sibie pasujemy, może lubię jak on pracuje i jaki daje obrazek, a może po prostu przypasowała mi ta ogniskowa ~35mm. Boję się, że po przejściu na A7 nie będzie już tak fajnie - ten test pokazuje, że coś jest na rzeczy. Mimo tego i tak będzie pewnie lepiej niż z systemowym naleśnikiem 16mm na nex'ie.
Inny aspekt moich rozmyślań jest związany z ewentualnym następcą a6000 - nie chodzi mi o to, że któryś z nex'ów mnie ogranicza. skądże - to ja raczej je ograniczam, ale raczej o jednen ficzer, ktorego mi brakuje, a którym mówi się gdybając o możliwej specyfikacji a7000, czy jakkolwiek będzie się wabił - o stabilizowanej matrycy. Oczywiście, że rozwiązanie jest - A7II, ale chwilowo pozostaje w sferze marzeń ze względu na cenę, więc nie tędy droga. W taki też przypadku - myślę o następcy a6000 ze stabilizowaną matrycą miałbym już gotowy zestaw szkieł i nie musiałbym niczego kompletować praktycznie od zera.
Wracając na chwilę do pierwszego punktu z testu porównawczego a7 i nex-7 - znacznie lepszego iso. Mając d700 kompletnie wyleczyłem się z robienia zdjęć z lampą błyskową. Co więcej - przestałem lubić strobowanie, a obecnie trochę mi brakuje tej gładkości zdjęć na wysokich czułościach. Mała matryca ma jednak ograniczenia i ciężko je przeskoczyć. Jest to dość mocny argument za wyborem A7 i szczerze mówiąc tu właśnie położona jest największa waga. Inna rzecz... nie wiem, czy praktyka przełoży się na tą teorię - czy mając A7, będę rzeczywiście robił tak dużo zdjęć w ciemnościach, aby zracjonalizować ten zakup.
Człowiek napisał, że robiąć landszafty, macro i portrety warto pozostać z cropem - to właśnie robię, no może portretów mniej, ale resztę jak najbardziej...
no i tak - mam szyszkę wetkniętą w tylną część ciała i za nic nie potrafię jej urodzić.
Chciałbym zatem prosić Was, może nie o stricte radę, bo decyzję i tak muszę podjąć sam (choć już wydawało mi się, że ją podjąłem), ale o Wasze przemyślenia.
Z góry dziękuję za poświęcenie kilku chwil!
PS
Neck, wkurzasz tymi zdjęciami, wiesz o tym?
kurde, ładne...
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Pytałem Cię Michał ostatnio czy faktycznie potrzebujesz wyższego ISO. Po zdjęciach, które tutaj wrzucasz sądzę, że nie, chyba, że robisz często zdjęcia podczas imprez rodzinnych czy córce w szkole. Wg mnie wyższe ISO w Twoim przypadku nie jest argumentem za.
Pewnie zyskałbyś przy pleśniakach, może niewiele ale różnica była by widoczna. Tylko czy ta różnica jest na tyle duża żeby opłacało się wchodzić w coś co nie ma stabilizacji? Wątpię.
A7RII to inna bajka.
Sam się zastanawiałem nad A7 i tele Canona ale tutaj potrzebuje dłuższej ogniskowej a przy FF nawet bym na tym stracił z obiektywem do 200mm.
Zrób tak jak ja zrobiłem. Czułem, że tracę mnóstwo czasu i nerwów nad rozmyślaniem o zmianie aparatu. Odpuściłem sobie i od 2 m-cy prawie o tym nie myślę. Zacząłem się za to zastanawiać gdzie jechać aby zrobić fajne zdjęcia (dotyczy to Pragi jak i polskich gór).
Musze jednak dodać jedno - powracają te myśli gdzie "małe dziecko" szuka jak najlepszej zabawki dla siebie...
PS.
Dzięki, coś tam jeszcze wrzucę na forum, żebyś zabrał plecak i jechał np w Bieszczady...w sobotę ma być świetna pogoda z mrozem w nocy......
Michał, ja bym poczekał, zobaczył ile faktycznie zdjęć w warunkach ciemniejszych robisz, zobaczył czy wyjdzie wreszcie następca a6000 i w niego wsadzą, a jak nic fajnego, poczekałbym aż cena A7II spadnie do ceny zwykłej A7 i wówczas kupiłTylko że wówczas na rynku może już być coś dużo lepszego i droższego. Możesz też zobaczyć w jaką stronę będzie szła szklarnia apsc, bo jak zatwardzenie będzie trwało dalej to chyba w A7 trzeba włazić.
Michał,
Moje trzy grosze:
Też mnie kusi FF (FX po nikonowskiemu), ale na razie w żaden sposób nie jest to kompatybilne z moimi finansami - no, chyba, żebym podjął "męską decyzję", sprzedał, co mam, i zobaczył, ile da się z tego udoić. W każdym razie, na razie nie rozważam zakupu FF w kategoriach prawdopodobnych, niemniej jednak kusi.
I teraz: wydaje mi się, że A7 to będzie półśrodek. Wydasz kupę forsy, i być może rozczarujesz się, tzn. nie będzie tego efektu "wow", jakiego byś się spodziewał, tzn. obawiam się, że skok jakościowy/obrazowy nie będzie AŻ tak wielki, aż tak widoczny, by uzasadniać taki wydatek. Poza tym, oferta obiektywów do A7 jakoś mnie nie przekonuje, moim zdaniem linia jest jakby trochę "dziurawa", a te obiektywy, które są, są drogie. Nie wiem, czy nie miałbyś więcej frajdy z Nikona Df, do którego możesz podłączyć dowolny obiektyw z mocowaniem Nikon F, nawet te bez AI, czyli od 1959 roku. I mieć z nimi pomiar światła. Co prawda, do Nikona nie podłączyłbyś żadnych innych pleśniaków, ze względu na dużą odległość roboczą/rejestrową bagnetu.
Do tego jeszcze A7 nie ma stabilizacji matrycy, więc z obiektywami niestabilizowanymi (i wszystkimi obcymi systemowo) brak stabilizacji. Moim zdaniem, jeśli już rzucać się na A7, to na nową wersję stabilizowaną, która oczywiście jest droższa. Ale wydaje mi się, że zakup zwykłej A7 byłby kosztownym półśrodkiem. Zaspokoi PEWNE Twoje potrzeby/zachcianki (skreślić właściwe), ale nie wszystkie. Wydasz kupę forsy i nie będziesz do końca zadowolniony. Myślę, że przed taką decyzją dobrze byłoby, gdybyś spotkał się z kimś, kto ma ten aparat (wybierz się może do Buska?
), żebyś mógł pomacać i porobić trochę zdjęć, i podjąć decyzję. Powiem Ci, że w moim przypadku bardzo dobrym kubłem zimnej głowy na moje rozmaite zachcianki sprzętowe, wywołane siedzeniem w Internecie, była zwykle wizyta w Miejskiej Macalni czy innym sklepie fotograficznym, i wzięcie przedmiotu do ręki. Bardzo często czar pryskał od razu, a pieniądze zostawały w kieszeni. W każdym razie, wydaje mi się, że warto nawet wydać trochę kasy na taką "wycieczkę krajoznawczą" do jakiegoś kolegi z forum, żeby aparat pomacać w rzeczywistości, zrobić parę zdjęć z rzeczonymi pleśniakami, zobaczyć, z czym to się je, i czy naprawdę byłbyś zadowolony. Utwierdzisz się w przekonaniu, albo je zmienisz całkowicie. Ale tak na mój nos, nie byłbyś do końca zadowolony ze zmiany.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
To co wrzucam na forum, to tylko niewielka część tego co robię
ale wracając do zdjęć. widzisz, problem jest taki, że mając nex'a, świadomie zrezygnowałem z robienia części zdjęć, bo z góry zakładam, że nex, nie jest właściwym narzędziem.
dam Ci 3 przykłady:
ISO 3600
ISO 3200
ISO 4500
Nex'em nie robię takich ujęć, bo wiem, że nie wyjdą dobrze, więc wolę ich nie robić, niż się stresować.
Czy robiłem dużo zdjęć na wysokim ISO? nie wiem - ilościowo dużo, ale w stosunku do ogólnej liczby zdjęć - raczej niewiele:
na pewno do robienia na wyskim iso zachęcał mnie N50/1,4 - całkiem porządna sztuka mi się trafiła, aczkolwiek na przykład powyższe portery zrobiłem 70-300VR, który na D700 dostał prawdziwego kopa w porównaniu z cropem.
teraz nie mam takich szkieł, więc to też może być czynnik determinujący ilość zdjęć, które mógłbym zrobić.
żeby nie było - to tylko głos w dyskusji, a nie próba przekonania samego siebie
Bardzo rozsądny argument - półśrodek.
to tak jakby zamiast oglądać Playboya, pójść do klubu gogo, co w sumie jest półśrodkiem, bo znacznie lepiej znaleźć sobie kobietę, co w sumie z A7II ma tyle wspólnego, że to rozwiązanie najdroższe z możliwych.
na pewno to przemyślę![]()
Ostatnio edytowane przez <| MICHAŁ |> ; 07-10-2015 o 13:33
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Michale! Myślę, że Wojtek zwany WPKX powinien się tutaj wypowiedzieć. Dlaczego jego tu nie ma?![]()
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Jak Sony lub ktokolwiek poza Leicą opracuje pudełkową wersję FF, to może się skuszę. Sony by wystarczało jakby wsadzili matryce FF w body NEX-6/7 czy a6000. Oczywiście jak będzie do tego sensowna szklarnia z AFem. Na razie jest tylko FE28, reszta szkieł jest za droga, bo Zeiss. W zasadzie FE28 z konwerterem UWA, by wystarczył mi do 75% zdjęć, ale potrzebowałbym jeszcze fajnej 50 mm, z AFem i w rozsądnej cenie. Może być f/1.8.
Muzeum Nauki i Techniki w Szanghaju.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Pudełkowa, znaczy prostopadłościenna, jak napisałem NEX-6/7 z większą matrycą. Wszelkie wystające elementy powodują, że aparat się trudniej chowa i wyciąga z kieszeni. Czego najbardziej brakuje dowolnej wersji A7? Naleśników. Względnie tanich, względnie jasnych, dobrych optycznie. To też jeden z powodów, że A7 mi powiewa luźnym kalafiorem. Zamiast tego dostaje się obłędnie drogie wiaderka pokroju 35/1.4 czy 16-35. Koniecznie z logo Zeissa, +1500 do ceny.
Dzięki.
Jeszcze zatem takie sztuczki.
Ad PS.
Wszelka deklinacja jest polska, ale mianownik z angielska. Poza tym można też Tomek. Reaguję.![]()
Skontaktuj się z nami