Niby tak, ale jpg jest formatem stratnym, moje rozumienie jest takie, że każde ponowne zapisanie powoduje kolejną utratę jakości.
Poza tym, skoro i tak będę obrabiać plik, to równie dobrze mogę robić to na oryginale.
Szukaj
Niby tak, ale jpg jest formatem stratnym, moje rozumienie jest takie, że każde ponowne zapisanie powoduje kolejną utratę jakości.
Poza tym, skoro i tak będę obrabiać plik, to równie dobrze mogę robić to na oryginale.
D7100, Nikkor 50mm/1.8g, Sigma 10-20/4-5.6, Revuenon 135/2.8 | Sony RX100M3 | Raynox DCR-250 | Fuji X-T2, XF 18-55/2.8-4.0, XC 50-230/4.5-6.7, Stroboss 36F, K&F Nikon-Fuji adapter
Poza tym JPEG fine z puszki jest znacząco lżejszy od tego wywołanego przez LR w full opcji. Tych strat może nie widać od razu, ale jak się popracuje na pliku, to już może zacząć brakować informacji.
No właśnie o to mi chodziło, że slajd na błonie "Coś-tam Chrome" wychodził z aparatu "gotowy", tak jak teraz JPGi.
A w przypadku negatywów kolorowych zawsze był etap obróbki i ustawienia filtracji, nie mówiąc już o obróbce czarno-białej, gdzie, poza doborem błony, można jeszcze manipulować czasem i temperaturą wywoływania, samym wywoływaczem, doborem kontrastowości papieru, wysłaniać i doświetlać papier pod powiększalnikiem, itd. Odpowiednikiem tego jest teraz obróbka RAWów.
Ale tak, jak kiedyś nie wszystkim chciało się czy mieli umiejętności czy możliwości, by siedzieć w ciemni, i zadowalali się zdjęciami, wywołanymi przez fotografa czy później w minilabie, a w przypadku slajdów nawet nie było takich możliwości (pomijając jakieś gimnastyki ekstremalne, o których czytałem), tak teraz ludzie zadowalają się JPGiem prosto z aparatu.
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Trochę zmieniając temat, tak na prawdę, największy problem to ilość informacji - liczba zdjęć. Nie ma znaczenia czy raw czy JPG, za kilka lat będzie problem ze znalezieniem szukanego zdjęcia. To zakładając, że nie kategoryzuje/opisuje/taguje się zdjęć.
Można nawet powiedzieć, że raw pomaga kategoryzacji, bo większe pliku szybciej zapchają dysk i z problemem trzeba będzie się zmierzyć gdy będzie 10000 zdjęć a nie 50000![]()
D7100, Nikkor 50mm/1.8g, Sigma 10-20/4-5.6, Revuenon 135/2.8 | Sony RX100M3 | Raynox DCR-250 | Fuji X-T2, XF 18-55/2.8-4.0, XC 50-230/4.5-6.7, Stroboss 36F, K&F Nikon-Fuji adapter
Wtedy będziesz po kolei podłączał do USB 10 dysków zewnętrznych, by znaleźć zdjęcie....
Poza tym, JPGa i tak zawsze mamy, bo chyba większość aparatów i tak zapisuje JPGa w pliku RAW, więc w sumie pewnie można sobie darować zapisywanie pary JPG + RAW.
Zapisywanie zdjęć w JPG w aparacie ma wielką zaletę przy dzieleniu się zdjęciami ze współwyprawowiczami/współwycieczkowiczami/współwakacjowiczami - spróbujcie im dać zdjęcia w licznych formatach RAW, to Was prześwięcą!A obietnice typu "jak wrócę do domu, to wam wyślę", przeważnie nie są spełniane. Ja od września czekam na takie zdjęcia...
![]()
Ostatnio edytowane przez puch24 ; 23-07-2015 o 16:18
Hemingway: Great pictures. What camera do you use?
Irving Penn: Great story. What typewriter do you use?
NikoSam/SamsuNik (aka Maciej)
Podpisuję się pod tym wszystkimi 4 kończynami
W JPG wszystko jest zaprogramowane przez producenta aparatu - wzmocnienie koloru, ostrości, redukcja szumu itd. Moje wybory są z reguły inne - np. wyostrzam na danym zdjęciu tylko miejscowo, usuwam tylko kolorowy szum, ew. ten nadmiarowy powstały w wyniku wyciągania z cieni, coś tam próbuję znaleźć w światłach... Do tego bywa, że z jednego RAW-a wywołuję kilka JPG-ów i wybieram ten wg mnie najlepszy. W dodatku dobrze mi się pracuje w LR
Ale też nikogo nie namawiam do zmiany przyzwyczajeń, każdy niech sobie pracuje, jak mu najwygodniej.
Dwa kadry z 16-70:
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Twój samochód zdjęcie Ci zrobił? Przekaż mu, że leci w lewo. Albo sprawdź, czy Ci pneumatyczne zawieszenie nie zdycha.
Skontaktuj się z nami