Miałem Nexy 3f, c3, 5n i obecnie a6000. We wszystkich tych aparatach kolor był imho lepszy niż w posiadanym D700. Mowa oczywiście o JPG. W RAW z kolorem możemy zrobić co chcemy.
Ale z Rawa na szczęście dawno się wyleczylem.
Szukaj
Miałem Nexy 3f, c3, 5n i obecnie a6000. We wszystkich tych aparatach kolor był imho lepszy niż w posiadanym D700. Mowa oczywiście o JPG. W RAW z kolorem możemy zrobić co chcemy.
Ale z Rawa na szczęście dawno się wyleczylem.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
No i być tu mądrym... jeden pisze, ze sie z raw-ów dawno wyleczył, drugi, ze używanie jpg-ów to bałamucenie...
wrzuciłem sobie przed chwilą troche fotek z d90 z dol. Chochołowskiej i porównałem do ostatnich sobotnich stamtąd z A6000, no i faktycznie kolory lepsze z Sony. Z ostrością różnie, ale jak sobie przypomnę ten ciężar na szyi wtedy, a teraz, to chyba jednak zostanę przy Sony
X-S20 + 16-50 2.8-4.8
Ja sobie myślę czy nie dokupić A5000 ale samego body i dospawać sel20 żeby nie przepinać obiektywów bo leży w szafie i się kurzy. Plusy to te same akcesoria i solidny backup.
RX100 | A6000 + SEL18-55/3.5-5.6 | SEL 20/2.8 Moja galeria Flickr http://www.flickr.com/photos/ukaszp/
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
moim zdaniem największą zaletą nex'ow oprócz rozmiaru jest właśnie rewelacyjny jpg.
Z produkowanymi obrazkami praktycznie nie ma co robić - zdjęcia już są super.
nie ma jakiegokolwiek powodu, aby używać raw'y. Jeśli rawy, to dlaczego nex? ze względu na rozmiar? no bo chyba tylko dlatego, bo przecież są inne, bardziej przyjazne dla użytkownika systemy. No chyba, że istnieje jakiś inny powód - np zdjęcia z rawów są bardziej pro niż tez z jotpega![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Ja się nigdy rawami nie bawiłem. Przymierzam się do tego jak pies do jeża, ale pewnie trzeba będzie zobaczyć na czym ta magia polega. W spadku bo byłej mylości życia miałem photoshopa ale starutkiego, jeszcze bez camera raw, natomiast zgłębiłem jego tajniki na tyle, że zawsze swoje jpgi poprawiałem pod względem kontrastu, jasności, kolorystyki raczej nie, bo nie mam wyczucia w tym temacie i mam wrażenie że popsuję, oczyiście jakiegoś wyostrzania, retuszów. Kilka miesięcy temu ściągnąłem trialową wersję LR i pobawiłem się kilkoma rawami jeszcze z lustra pentaxowego. Oczywiście to trochę jak dać małpie kluczyki do porsche, ale suwanie suwaczkami jakoś nie powaliło mnie na kolana, szczególnie w zakresie np. redukcji szumów czy funkcji clarity (mam wrażenie że podobny efekt był po zabawie w PS z jpgami tylko w ramach jasność-konrast-półcienie itp.). Natomiast teraz zamierzam ściągnąć sobie udostępnianą dla sonowców wersję Capture One, może nawet dopłacić do wersji pro, myślę że mógłbym sie wdrożyć w to, pytanie czy jest sens wycieczkowe foty w rawach robić, dużo zajmują a ja małpa w porsche jeszcze tego wykorzystać nie potrafę. Ale z czasem... szczególnie mam wrażenie, że istotną przewagą rawów może być korekcja balansu bieli, bo ten a6000 - przynajmniej na auto - ma kiepski, a nie zawsze uda mi się zdążyć ustawić właściwy.
jest sens jeśli balans bieli aparatu wariuje i zdjęcia wychodzą kolorystycznie rozjechane - dla mnie to największa zaleta ACR. Suwaczek temperatury potrafi czynić cuda.
ACR sprawdzał się w d300, d700 i wcześniejszych C i N. Moim zdaniem balans bieli działa bardzo dobrze w NEX'ach (przynajmniej tych które mam - oprócz 5N w zimie) i nie ma sensu robić w raw'ach, bo nie za bardzo jest co poprawiać.
Nie jestem przeciwnikiem raw'ow. Używałem tego formatu przez lata i dopiero po zakupie nex'a przestałem. Ma on wiele zalet, ale do zastosowań amatorsko-rodzinno-wycieczkowych w bezlusterkowcach sony to zbędna strata czasu i przestrzeni dyskowej.
Ale podkreślam - to moje zdanie i mam świadomość, że jpg jako materiał źródłowy dla niektórych to herezja i czysta profanacja![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Warto zawsze odzyskać coś ze świateł - Highlights.
Skontaktuj się z nami