Ja olewam w takich zdjęciach drobne uchybienia techniczne (jeśli to w ogóle są uchybienia), to nie krajobraz.
Poza tym lubię placki, choć wolę po węgiersku![]()
Szukaj
Ja, mimo wszystko, mam jakieś "obciążenia" konwenansami - te "reguły", i to, co powiedzą "znawcy"... Dlatego np. naciskam "J" w Lghtroomie dla sprawdzenia, czy i ile jest 100% black i 100% white... Cóż, rodzaj obciążenia życiem wśród innych?
Dlatego na tym zdjęciu "białe placki" są tylko marginalne - kreski na kierownicy, plamki na niebie...
Jednak muszę brać pod uwagę, że nie wszyscy mają referencyjny monitor, przywieziony, oprofilowany i skalibrowany przez Czornego.![]()
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Napisałbym, że tu decyduje reguła WWW ale boję się, że się wpkx obrazi
doszedłem do końca walki/poznawania menu i ustawień a6000. Dużo przyjemniejsze niż z lustra pentaksowego, z jednym wyjątkiem, tam włączenie zdalnego sterowania było pod przyciskiem trybu pracy (seryjne, samowyzwalacz) a tu nie można wyciągnąć nawet na klawisz funkcyjny, a jakieś durne aplikacje można. Brakuje mi, że nie można w trybie przeglądania zmienić przycisku do powiększania, który jest hiperistotny aby zobaczyć efekt pracy, najlepiej pod przycisk środkowy. Całą reszta, git malina (prócz paru zbędnych ficzerów, no ale aparaty dla szerokiego grona odbiorców. Pobawiłem się trybem nfc i zdalnym sterowaniem przez telefon ale do d..., znaczy działa ale raz na trzy próby nawiązuje kontakt tym magicznym dotknięciem, mniejsza o jakość obrazu na telefonie, ale szybkość odświeżania marna a i nie działa mi ustawianie punktu ostrości palcem na ekranie (chyba miało być?).
Marsz opóźniają pedikiurzystki!
Snoblesse oblige:
| buskonostalgicznie.pl | wpkx.pl | psioniczni.pl |
Chciałem tylko napisać Wariatom Wolno Więcej, ale ten wariat to z niekłamaną sympatią, choć taka fraternizacja Pana z Chamem może zostać uznana za niesmaczną.
Na wszelki wypadek żenujący kwiatek na przeprosiny:
Ja się na fotografii nie znam. Ja nie rozróżniłbym przepałów od placków, a tych od form artystycznego wyrazu, nawet jakby mnie ten wyraz kopnął w to, co podnosi ciśnienie moderatoromWielokrotnie podkreślałem, po co tu zaszedłem, po co mi aparat, a foty wklejam tylko dla poddierżenia rozgawora, z sentymentalnego obiektywu, nawet nie zadając sobie trudu myśleniem, czy taka fotka ładna, o technice już nie wspominając.
Można jednak na marginesie wypomnieć, że na bezczelnego tu się przykleiłem, strachu nie czując, bo młodość swą knajpianą spędziłem pętając się wśród nieco ode mnie starszych fotografików z mego miasta. Prócz jednego zacnego i przemiłego Michała (jak widać, mocno fotograficzne imię), reszta to mówiąc delikatnie mocno zadufane w swym artyzmie towarzystwo, które nie szczędziło sobie wzajem połajanek, ze szczególnym uwzględnieniem tych technicznych. A większość chyba była nikoniarzami, jak kupiłem żonie aparat, to usłyszałem że "tampaxa" kupiłem. Uważam ja jednak w skrytości swego niefotograficznego ducha, że wszelakie połajanki (to z plackami to pikuś, widziałem znacznie bardziej chamskie teksty pod niektórymi zdjęciami Wojtka), zresztą nie tylko odnośnie foto, świadczą raczej o łającym skutecznie łając go w oczach łajanego i łajanie obserwujących![]()
Zaprawdę, nie masz nic wstrętniejszego ponad monstra owe, naturze przeciwne, nikoniarzami zwane, bo są to płody plugawego czarostwa i diabelstwa. Są to łotry bez cnoty, sumienia i skrupułu, istne stwory piekielne, do krytyki jedynie zdatne. Nie masz dla takich jak oni między ludźmi poczciwymi miejsca.
Włóczą się po kraju, nadęci i bezczelni, sami mianujący się złego tropicielami, krzywych kadrów pogromcami i banalnych tematów tępicielami, łatwowiernym nowożeńcom wydzierając zapłatę, po którym to niecnym zarobku ruszają dalej, by w najbliższym miejscu podobnego szalbierstwa domierzyć. Najłatwiejszy przystęp znajdują oni do fotografyji prostego i nieświadomego kompaktpstryka, który wszelkie nieostrości i łby na focinach ucięte łacno przypisuje wadliwości swych psi grosz wartych aparatyjów, złośliwości kitajskich manufakturników, a mglistej pogodzie, co jak mokre gacie na klepisko rzucone, matrycyję jego maluśką schlapała. Miast do mistrzów fotografycznych po nauki w dyrdy gnać, miast do szkół fotografycznych bogatą zanieść ofiarę, miast na plynerach słotnych swą rzyć odmarzać, prostak taki podłemu nikoniarzowi gotów oddać grosz ostatni, wierząc, iż nikoniarz, ów odmieniec bezbożny, zdoła chudobę jego odwrócić i zdyjęć cudnych natrzaskać.
Poznasz li nikoniarza tego po torbie wielgachnej, magiczne słoiki skrywającej. Kamizela na nim zwisa wszelkim szpejem powypychana. U pasa jego dwa tele dyndające, jeden klasyczny, na ludzi, drugi, ze srebrnym obiektywem, na potwory. Lecz nikoniarz przebrzydły, największym potworem jest na ziemi! Na szyi nikoniarza owego przeklętego pasek oryginalny z napisyjami żółtemi dynda, paskiem tym Cię udusić może, jeśli przepałów lub niedoświetlyjeń poczynisz. Jeśli kompozycyji uchybisz, wielgachną lamperią Cię oślepi, dyfuzorem przez łeb da a z odbłyśnika poprawi. Dosiądzie on potem swego ciężkiego Statywa Trójnogiego, pięcioma poziomicyjami okraszonego, i pogna w siną dal.
Z tego jasno wypływa, że nikoniarz naturze przeciwnym jest stworem, niemoralnym i plugawym zwyrodnialcem, z dna piekła najczarniejszego i najsmrodliwszego się rodzącym, albowiem z cierpienia i męki sam chyba tylko diabeł rozkosz czerpać może.
Monstrum, albo Nikoniarza opisanie.
A.Sapkowki (feat. Owain)
Owain, Tyś pisarz jakiś nadworny, czy jak? skąd te pomysły?
X-S20 + 16-50 2.8-4.8
Skontaktuj się z nami