Szukaj
Ze wschodami, czy tez zachodami sobie radzi.
A właściwie teoretycznie powinien sobie radzić - jeszcze w takich warunkach nie fotografowałem nim, więc zakładam, że tak będzie. Sprawność AF jest niemalże identyczna w stosunku do 5N, a skoro tamten sobie radził, stąd dedukuję, że i ten również. Pochmurny dzień - również. motywy mało kontrastowe - tu bywa różnie - pisze o tym nieco później...
Praca z manualami jest bardzo przyjemna. W praktyce, oprócz oczywiście gorszej jakości obrazu generowanego przez wizjer w stosunku do porządnego oled'a, nie mam jakichkolwiek problemów z ostrzeniem - peaking działa bez zarzutu (3 poziomy podświetlenia krawędzi), jest czytelny i pozwala na pełna kontrolę nad głębią ostrości.
Na razie nie udało mi się ogarnąć jak ostrzyć zestawem 3K+55210. Ja jestem fanem centralnego punktu af - to takie coś co wyniosłem z fazy pierwszych lustrzanek z af'em z lat 80tych. Centralny punkt jest spory i zagarnia wiele śmiecia z tła - konsekwentnie, czasami ostrzy nie tam gdzie ja chcę, szczególnie gdy mam chęć pracować z jakimś detalem, a w tle znajduje się coś bardziej kontrastowego. Sytuacja analogiczna do 5N. Różnica jest taka, że w 5N jest dotykowy wyświetlacz i mogę dotknąć punkt, który ma być ostry - to działa. W przypadku 3K nie jest już tak różowo - wybieranie punktu ręcznie (wybierakiem) jest do du...y. Dlatego 55210 wisi na stałe z 5N, a do 3K mam podpięte coś szerszego.
Ze swojej strony może drobne przemyślenia dotyczące wizjera elektronicznego - to był ten fragment aparatu, którego najbardziej się obawiałem. Ilość negatywnych opinii na jego temat, dodatkowo opinii oscylujących wokół stwierdzenia "nie da się tego używać" była tak wielka, że to był jedyny powód, który powstrzymywał mnie przed zakupem tego sprzętu. W praktyce okazało się, że korzystanie z niego nie stanowi jakiegokolwiek problemu. Obraz jest sensownej jakości, wszystko widać, kadrować się da. Wiadomo, że to nie ta jakość obrazu, ktory znamy z porządnego oled'a, ale bez przesady - kiepskiej baletnicy....
Ostatnio edytowane przez <| MICHAŁ |> ; 27-10-2014 o 07:13
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Dobra nie mogę już tych rzeczy czytać bez odpowiedzi;p
Nie istnieją 'takie szkła jak powyżej'. Nie ma takiego do nikona, nie ma do canona ani do fuji. To skąd narzekanie że nie ma do nexa?
A jak by było to pewnie 'czemu takie wielkie, bez sensu do nexa';p
Pomarzyć fajnie ale z marzeń to powstają na razie kilogramowe kompromisy typu 18-35/1.8.
Sigma 17-70/2.8-4 waży już 535g i ma wymiary 79x89 mm. I teraz tak. Światło f2.8 masz tylko na 17mm, potem rośnie, na 24mm masz już f3.2, na 28mm f3,5 a od 50mm f4. Więc to nie jest jakaś super różnica w świetle w stosunku do e16-70, po prostu działkę lepiej na szerokim kącie (z czego zeiss jest jednak szerszy), a potem już tylko odrobinę lepiej. Dużo lepiej mieć w małych aparatach o tę działkę mocniejszą matrycę która waży tyle co stara niż szkło większe o połowę;p Ta sigma z tym zakresem i przy świetle f2.8 ważyłaby pewnie z 800g, rozmiarów wolę sobie nie wyobrażać...
Wspominana sigma 17-50/2.8 jest jeszcze cięższa - 565g i większa - 83.5x91.8mm. A do tego ma słabszy zakres od zeissa. Canon 17-55/2.8 waży już 645g. Taki nikon 755g. A dla porównania gabarytów - e18-200 LE (inne wersje są trochę większe ale i tak zbliżone do tej sigmy) ma wymiary 68x97mm i waży 460g:P
Więc wydaje mi się że ten ważący ok. 300g zeiss jest naprawdę fajnym kompromisem mając jednocześnie znośne dla nexów wymiary 66.5x75mm... Chcesz duże i jasne szkła - masz lustrzanki ale i masz laea+ niezłe sonowe uszczelnione 16-50/2.8 z fajniejszym zakresem niż sigma i już strawnych cenach.
Ale czemu? 70/4 daje GO ok. 30cm na przedmiocie oddalonym o 3 metry. Dla tej samej odległości przy 50/2.8 z sigmy masz 40cm GO.
A jak nie chodzi o GO to o co w takim razie? Idealna ogniskowa dla portretu na apsc czyli 58mm występuje w tym zeissie w przeciwieństwie do sigmy. Portrety modowe często są domykane. A chcesz 'prawdziwej' portretówki czyli jasnej 58ki to nie w zoomach. E50 to naprawdę fajna namiastka portretówki, ciężko będzie się przesiąść na zooma nawet f2.8
Taka sigma 17-50 2.8 kosztuje np 1500 zł i to jest dobra cena a nie 3800 jak za 16-70 do nexa.
[/QUOTE]
Kwestia ceny sigmy wynika m.in. z tego że robi ten obiektyw na pięć dobrze zakorzenionych bagnetów a nie na jeden nexowy jak zeiss.
Zresztą e16-70 pojawia się już na rynku wtórnym za całkiem rozsądne pieniądze, był jeden za 2500zł dość długo, niedawno się kolejne kończyły po 2800-2900 więc można mieć sporo taniej ten obiektyw niż 3800![]()
A w rozsądnej cenie w sklepach się pewnie pojawi w ciągu roku jako kit do czegoś tak jak inne szkła tego typu w sonych (a16-50/2.8, cz16-80/3.5-4.5 czy na e ostatnio e20, e55-210 i cośtam).
Ostatnio edytowane przez ikit ; 27-10-2014 o 15:12
W powyższym temacie dodam, że do Samsunga NX jest nowy obiektyw klasy "S" 16-50 mm ze światłem 2-2,8; podobno, wg wstępnych testów, niezły optycznie, a wg producenta uszczelniony, z szybkim i cichym AF, stabilizacją, itd. Ale waży "tylko" 622 g, ma fi 81 i długość 96,5 mm, więc "komponuje" się sensownie tylko z lustrzankopodobnymi NX-ami, z małymi bezwizjerowymi chyba raczej kiepsko. No i kosztuje ok. 3,5-4 k. Cudów w optyce nie ma, nie da się jasno, lekko, mało i tanio.
No tak, ale zoom był w założeniu - jeden obiektyw, żeby było szeroko do widoczków i wąsko do portretu.
Ja podpiszę się pod tym co napisał Michal. Miałem 5n, mam teraz a3k. Generalnie cena tego aparatu jest teraz śmieszna, 500-600pln za nowy korpus, z takim obrazkiem jaki on generuje, jest nie do przebicia. JPG jest o klasę lepszy niż w D700.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Być może masz po prostu bardzo dobry wzrok. Ja też miałem, teraz trochę mi się skiepścił i wizjer w A3000 niespecjalnie mnie porywa... delikatnie rzecz ujmującZamieszczone przez <| MICHAŁ |>
Zresztą spróbuj na nim dokładnie i szybko wyostrzyć na oczy, używając jakiejś jasnej portretówki. Ja próbowałem z FD 85/1.2 i na LCD było dużo szybciej, pomimo równie słabej rozdzielczości.
Nie, nie i nie. Ten wizjer nie jest dobry. Nada się od biedy do kadrowania, od biedy do ostrzenia, od biedy przy ostrym słońcu. Ale dobry, bezproblemowy to on nie jest...
Wizjer nie stwarza najmniejszych problemów przy szkłach z AF. Do manuali jest LCD i focus peaking.
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
używam go z fd24 i czasami t50/1,4
mogę się więc wypowiadać o tych szkłach - noszę okulary, ale wciąż twierdzę, że tragedii nie ma. Żeby było jasne - rewelacji też nie. (_._) nie urywa, ale nie jest też tak, że nie da się.
Natomiast, tak jak pisał Stachu - jakość obrazka rekompensuje wszelkie niedogodności. Już przy 5N nie miałem dla siebie argumentu biorąc pod uwagę produkowany obrazek, aby kupić "prawdziwe" lustro, a teraz mam tych argumentów jeszcze mniej. Jedyny argument to ceny szkieł - patrz 18-105mm i 35mm. I to wszystko.
To też zależy od typu fotografii - w 99% przypadków robię widoczki, zazwyczaj na przymkniętych szkłach, więc tym bardziej ostrzenie w wizjerze nie jest problemem - zazwyczaj nie ostrze "na oczy"![]()
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
Skontaktuj się z nami