a może taką ?
p.s.
też się zajawiłem na samochód.
jako, że mam znajomych modelarzy i zaprzyjaźniony sklep, to miałem możliwość pożyczenia różnych sprzętów z wyposażenia sklepu.
i wiem, że będzie to spalina.
elektryk jakoś mnie mniej rajcuje, a i wygoda przy spalinie przebija elektryka na łeb, na szyję.
na aku pojeździsz z 10-15 min.
żeby się pobawić musisz mieć od bidy ze 3 zestawy baterii i ciągle ładować z akumulatora samochodu (prawdziwego)
a paliwo tylko dolewasz i jedziesz dalej
jeździłem monsterem, ale menda ze względy na wysoki środek ciężkości lubi się wywrócić na zakręcie (jeśli nie przyhamujemy).
jeździłem bagusem - i to jest to
nie dość że szatan, o jeszcze się pięknie drogi trzyma.
od kumpla chciałem wziąć kyosho, ale to droga firma w utrzymaniu. sam dyfer potrafi 200zł kosztować :/
póki co czeka na jakąś okazję, może coś do chłopaków w komis przyjdzie ...
p.s.
dobry elektryk to kwota powyżej dobrej spaliny.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami