Pewnym wyjściem, chyba zresztą najlepszym, jest rozdzielenie końcówek i przedwzmacniaczy. Rotel takie coś robi z tańszych. To dział audio Rolanda, jakość dobra, a dzięki produkcji w PRC cena ludzka. Na rynku wtórnym też tego sporo za ułamek wartości nowego, a się za bardzo nie zużywa, więc przy ograniczeniach budżetowych, śmiało można brać. Osobno klocek przedwmacniacza czy do stereo czy do KD i osobno klocki końcówek mocy. Można spokojnie kupować po kawałku i mieć cały czas dobrą jakość bez kupowania i sprzedawania tymczasówek. Dodatkowo wiadomo, że do stereo trzeba większej mocy, więc można do głośników stereo/frontowych osobną końcówkę stereo a pozostałe kanały osobno na mniejszym/tanszym. Zintegrowany wzmacniacz 5.1 będzie do wyboru, albo mniej optymalny albo gorszy jakościowo.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami