Już dodałem "", żeby nie było więcej nieporozumieńPiesek zalizałby na śmierć... Przypominam, że rasa jako jedna z nielicznych nie jest szkolona do ochrony.
Szkoda że podejście do nich jest takie a nie inne, zwłaszcza w PL, gdzie typowe staffiki nie są popularne.
Na spacerze ciężko przejść, bo ludzie łapią swoje krwiożercze pudle na ręce i zabijają poza i werbalnie
Mam też ogromnego Alaskana, i tu to już w ogóle jest drmat, bo to wilk, "dziki" itp
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami