szczerze mowiac to nie liczylbym ze linux bedzie oaza spokoju - wciaz sie bedzie rozwijal i wciaz bedzie cos do zrobienia, bo cos nie dziala ... etc etc
Tez chcialbym miec swiety spokoj - wiec jak dziala to nie ruszam - ale wezmy teraz - jest nowy, niestabilny gimp - chcialoby sie go miec, ale kompilacja pociaga za soba uaktualnienie (obecnie u mnie) z polowy systemu ktory dziala jak granit. No i ryzyko. Wiec pewnie poczekam na paczkarzy :-/ No ale czasem takie dylematy sa.
Co najbardziej w linuksie drazni mnie - wciaz jeszcze spore problemy z wymiennoscia plikow - np. miedzy wordem a OO. Dlatego w pracysiedza dwa systemy na roznych partycjach a w domu linux + VMware (W9![]()
![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami