nie ma co sie zastanawiac
D90 jest o wiele lepszym aparatem
ja pirze zakupem macalem d5100 i powiem szczerze ze w porownaniu z D90 to plastikowa atrapa aparatu fot, odchylany ekran niczego nie niweluje
Szukaj
nie ma co sie zastanawiac
D90 jest o wiele lepszym aparatem
ja pirze zakupem macalem d5100 i powiem szczerze ze w porownaniu z D90 to plastikowa atrapa aparatu fot, odchylany ekran niczego nie niweluje
Z5 + N24-200 + FTZ II + T17-35/2,8-4+ N70-300 (AF-P)
D7200 + S18-35/1,8 + S10/2,8 + S17-70/2,8 + N10-20, N18-55 (AF-P) + N70-300 DX (AF-P)
Dorzucę moją heretycką cegiełkę do statystyki wyborów w tym wątku. Uważam, że ponieważ zdjecie "robi" obiektyw i matryca (lub film, jak kto woli), należy zainwestować w najlepsze szkło i najlepszą matrycę na jaką nas stać. Może jestem dziwny ale jakość obrazka zrekompensowała by mi nawet zamkniecie dobrej matrycy w pudełku po zapałkach. Mimo wypożyczonej na kilka tygodni D90 w zakupie wybrałem "kastrata". Braku ergonimii nie zauważyłem-kombinacja przycisków i ostatnie ustawienia z INFO załatwiły mi sprawę, górny wyświetlacz do niczego mi się nie przydaje (i tak badam wielokrotnie kadr w wizjerze-w którym nota bene i tak mam najważnejsze nastawy-więc gdy trzeba i tak klęczę,), grip to też sprawa dyskusyjna (niby wygląda pro, laski piszczą, no niby wygodniej w kadrze pionowym choć bez niego i tak mi dobrze, poza tym ja nawet portrety to raczej statyw i wężyk...ale ale-aparat z gripem jest WIĘKSZY I CIĘŻSZY a dodatkowy akumulatorek mrozi się i rozładowuje zamiast siedzieć w cieple mojego kroku), CLS....znów mi wisi bo i tak lampy mam na wyzwalaczach radiowych ponieważ zbyt często plener (mocne swiatło) oraz brak widocznosci dla fotocel (fikuśnie umieszczone lampy efektowe) zatruwał mi z nim życie. Śrubokręt-jedyny atut....no ale to zależy już od docelowej szklarni....tu można podyskutować. Jak się nie choruje na 85'tkę to pozostałe są do przełkniecia. No ale to jest ponownie moja osobista preferencja i jedynie tu jestem skłonny zrozumieć argumentację...czasem. Podgląd głębi ostrości w dobie natychmiastowego strzelenia zdjęcia i oceny czy optymalnie wykorzystaliśmy zakres ostrości zdaje się tracić na znaczeniu.
No dobrze-ale co zyskuje? Ano lepszą matrycę-dla mnie rzecz nie do przecenienia. Użyteczny zakres ISO oszczędza nam płaczu przy ratowaniu RAW,u a "niskoszumność", jakość odwzorowania kolorów i dynamika przynosi ukojenie zwłaszcza, gdy do porównania mamy zdjecie kolegi z ergonomicznej puszki
I druga sprawa-można sie śmiać z amatorskich "małch lustrzanek" ale to raczej ja się śmieję (idąc z kastracikiem z podpietą 35tką bez przeklinania w żywe kamienia i ciesząc się z wyprawy) widząc szyje ludzi z uwieszonymi wszystkomajacymi korpusami.
Tak wiec kastracik zawsze u mnie bedzie a fundusz pójdzie dopiero na pełną klatkę.
A, jak ktoś słusznie zauważył, wszystkie te argumentacje ( w tym i moja) są nieprzydatne dla pytającego, który ma sprecyzowaną preferencję szklarniową
ale nudzę się w oczekiwaniu na reset fimu na megvideo.
Ostatnio edytowane przez Jackylhyde ; 12-12-2011 o 23:37
No właśnie dla nie których istotną sprawą jest ergonomia dopasowana do dużych dłoni jak i dostęp do funkcji a dla innych onanistów przeglądanie kadrów w 100% powiększeniu na monitorze. Sprawa dyskusyjna ale podejrzewam że obrazki z obu aparatów i tak by nikt nie rozpoznał.
D600 / Tamron 17-35 2.8-4 DI OSD / N70-300 VR IF ED / N35 1.8 ED
Olympus E500 / Sigma EX 30 1.4 / Zuiko 14-42 /
"niektórych"
Rozumiem, że rezerwując określenie "onanista" do "oglądających obrazki w powiększeniu 100%" nie dopuszczasz myśli, że dla drugiej strony istnieje pojęcie "onanista ergonomii"?
Poza tym porównanie użyteczności np. wysokiego ISO nie wymaga oglądania 100% powiększenia kadru.
Idąc tropem Twojego rozumowania gloryfikacji ergonomii bezsensem jest kupowanie ładnie rysujących stałek, czy krótkozakresowych zoomów z dobrym światłem i potem grzebanie za nimi w torbie i ich zmieniania (to jest adekwatna sytuacja do np. grzebania w menu czy kombinowania klawiszologią). Nie lepiej kupić ergonomiczny zoom np. 18-200 i mieć spokój i wygodę działania?
Ja nic nie ujmuję d90. To znakomity sprzęt ale "epoki" matrycowe zmieniają się wielokrotnie szybciej niż "epoki" szklarniowe i warto sie zastanowić nad inwestycją czegoś sprzed kilku lat. No ale faktycznie to każdy kupujący musi sobie odpowiedzieć do czego dąży i do czego będą mu służyć wyżej wymienione narzędzia pracy. Dlatego to rozwazania o wyższości świat Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Pozdrawiam.
Masz dużo racji.Obrazowania z tych puszek są klarowne.Ale ja fociłem obydwoma wiele miesiecy i dla mnie rożnica w odwzorowania detalu ,rozpiętości tonalnej i wysokiego ISO jest oczywista.Nie przeczę,że na pierwszy rzut oka obrazki z obydwu puszek są podobne.Dopiero trudniejsze warunki ujawniaja wyższość matrycy d5,1k.Natomiast dla kogoś,komu uda sie focić tylko w "standardowych" warunkach potrzeba wymiany matrycy może sie wcale nie pojawić,d90 daje radę,w końcu to uniwersalna pucha (co nie znaczy,że wszystkie ficzery ma ciągle najlepsze)Matryca d5100 jest bez wątpienia nowocześniejsza.
Ostatnio edytowane przez fotouśmieszek ; 13-12-2011 o 11:54
camera obscura i ta i ta...
parę fotek
tak dokładnie i ładnie uzupełniłeś moją wypowiedź, którą szybko nastukałem wieczorem, a teraz sobie czytam i mi się przypomniała paplanina Jadzi Jaszuńskiej z Kariery Nikosia Dyzmy...
też dodam, że zanim kupiłem D90 zamiast D7000 to się oczytałem tego forum do 1-2 w nocy nieraz, oglądałem w Miejskiej Macalni każdy z nich po kilka razy, miałem też kilka razy w rękach D300s kolegi
aa - i żeby nie było - wychowałem się na analogowej minolcie z górnym, wcześniej na zenicie ale, tam były tylko dwa czerwone ledy a i tak byłem szczęśliwy...
po prostu - przyzwyczajenia są naszą drugą naturą - natomiast fajnie że można podyskutować i wymienić poglądy - dzięki temu wybierając sprzęt w końcu za niemałe pieniądze możemy to zrobić bardziej świadomie
pozdrówka dla forumiarzy![]()
D90 +T17+50 2.8 +N35/1.8 +N18-105 +SB-900 +...D5100 +N18-105 (służbowy)
Chciałbym umrzeć młodo dożywszy sędziwego wieku - Ashley Montagu
wczoraj odebralem d5100.
Moje d90 sie popsulo. Pojechalo do serwisu. Ubezpieczyciel zdecydowal ze nie bedzie placil za naprawe, ale dal mi do dyspozycji kwote ktora zaplacikem kiedys za aparat. Do studia, plenerow itp mam d700. Dlatego zfezygnowalem z ergonomi d90 i wziolem d5100 . Kitowe szklo do szuflady. Zapiolem N17-55 f2.8 ktory jest moim ukochanym dx-owym szklem. Pomijajac maly rozmiar, inne niedogodnosci itp aparat smiga. Iso zaskoczylo mnie zupelnie. Na 6400 spokojnie mozna sie pokusic o ekspozycje. Cala reszta niestety do kitu. Zle sie trzyma, plastyk fantastik, no zabaweczka taka. Ale z kitowym szklem wazy tyle co paczka papierosow.
Aparat wyladuje w plecaku jako zastepstwo w wypadku awarii d700. Bedzie tez w rekach zony na wycieczkach itp. Video i ekranik....dzieciaki postawily go na statyw i bawily sie w aktorow. Fajna sprawa to video, ale mi np zupelnie nie potrzebna.
Sumujac.... Majac normalny aparat, jako zastepcza, rodzinna puszka, do kompletu z d40x ktorym foci moj syn, spokojnie sie nadaje. Gdyby to mial byc jedyny aparat....to by bylo kolejne d90.
Ostatnio edytowane przez d90 ; 17-12-2011 o 13:04
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Skontaktuj się z nami