Poprosiłem znajomego o wytłumaczenie fenomenu wystawiania takich szrotów jako kompletnych samochodów, bo sam nie jestem za bardzo w temacie dziuplo-motoryzacyjnym:

Pykman, 25.06.2010 01:19:08:
sa dwie szkoły

Pykman, 01:19:28:
jedna sprzedaje, bo nie ma jak rozmontowac, ew. nie ma na to czasu/ochoty

Pykman, 01:19:54:
druga szkoła celuje w target, to jest ludzi, ktorzy maja taki sam samochod, ale nie maja do niego stosownych dokumentow

Pykman, 01:20:02:
tzn. lewy

Pykman, 01:20:14:
i w ten sposob kupuja nie wrak, a papiery

Pykman, 01:20:57:
pozniej wystarczy przebic/przespawac vin, a faktyczny wrak rzeczywiscie rozebrac i sprzedac na kawałki, co w pewnym stopniu rekompensuje poniesione na "legalizacje" wydatki

Pykman, 01:21:02:
a to tylko dwie opcje

Pykman, 01:21:14:
ktorych jest jeszcze sporo

Pykman, 01:21:20:
te jednak sa dosc popularne ;]