Kolega oddał mi obiektyw 18-55 który przezył upadek, po ktorym ułamał się kawałek bagnetu przez co nie trzymał się obiektyw body ale wszystko działało, po zmianie bagnetu (ktoś nieumiejętnie zmienił bagnet) w wizjerze pojawił się ciemny obraz oraz af nie działał, gdy mi go dał zauważyłem porównując do mojego 18-55 vr że popychacz przysłon ten przy obiektywie jest jakby luzny i się zapada więc nie może zazębić się z body i stąd byłby ten ciemny obraz w wizjerze.
Dodam że fotki robi dobrze naswietlone tj pomiar i reszta działa, jednak zmiana przysłony z np 3.5 do 22 nie zmienia jasnosci zdjecia na danym czasie...
Moje pytanie, czy niedziałajacy af to moze byc wina zamkniętej na maksa przysłony? obiektyw kreci morda ale nie moze złapac ostrosci, dwa czy ktoś widział gdzies jakieś instrukcje serwisowe tego kita 18-55? bo kombinuje żeby ten "cypek" się nie zapadał ale nie wiem jak on dokładnie siedział wczesniej gdy wszystko było ok...
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami