Szukaj
Ładne światło, ale nie wiem czy to szum, czy kompresja (obstawiam, że to ona) sprawiła, że można liczyć ziarenka w tle. Tak czy owak, bardzo ładne zdjęcia. Nie wiem kiedy je zrobiłeś, ale są bardzo wiosenne, a nawet letnie.
The pięćdziesiąt
Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.
Wyglądają jakby pozowały na Twój znak
Pewnie je też już pod względem zwyczajów i zachowań przejrzałeś na wylot
Też mi się podoba to ciepłe światło zachodzącego (wschodzącego) słońca, no i kadry świetnie skomponowane...
fajne- poprzyklejales je do galezi?? jakby pozowaly
a jakie szkielko??
"Cos" optymistycznego
D200+ 18-200 VR i jakis tam filterek
co tu pisac , bajka i tyle , super
D50,D80 kit, 28-80 Nikor, 70-300 Sigma i inne duperele
to ja sie zapytam inaczej, jak blisko byles modeli?
Bo ja dzisiaj poszedlem w stale miejsce na focenie takich maluchow, ale tym razem jakos nie chcialy pozowac, tylko sie pochowaly w krzakach i cos chyba o mnie mowily![]()
Jeśli nachodzi mnie ochota by zrobić coś wielkiego, siadam chwilę w kącie i czekam aż mi przejdzie
No, no no... jestem pozytywnie zaskoczony komentarzami (IMHO nie do konca slusznie pochlebnymi), ale nie popadajmy w euforie.
W ramach wdziecznosci...(zartowalem) postaram sie ustosunkowac (w sensie pozytywnym) do powyzszych wypowiedzi.
"Ładne światło, ale nie wiem czy to szum, czy kompresja (obstawiam, że to ona) sprawiła, że można liczyć ziarenka w tle."
Szum, ale zapewniam, ze przy oryginalnej wielkosci zdjecia, mozna tez liczyc rozne wlokienka w piorkach.
"Nie wiem kiedy je zrobiłeś, ale są bardzo wiosenne, a nawet letnie."
Wczoraj. Pierwszy sloneczny dzien z ptakami bez sniegu.
No i dlatego taki tytul.
"Swietne, jaki obiektyw ?"
N AF 28-80 D, czyli analogowy kit. Jednym slowem - bardzo przecietny. Kit 18-55 DX daje duuuzo lepszy kontrast, tylko perspektywa bylaby inna, a to mi kadrowo nie pasuje.
"Wyglądają jakby pozowały na Twój znak"
W pewnym sensie tak bylo, ale to nie jedyny czynnik.
"Pewnie je też już pod względem zwyczajów i zachowań przejrzałeś na wylot"
Wydaje mi sie to malo realne, bo kazdy "seans" (nie mylic z sesja) jest inny. To prawie, jak z seksem. Niby tak samo, a zupelnie inaczej
"Też mi się podoba to ciepłe światło zachodzącego (wschodzącego) słońca,"
Zachodzacego. Wschodzace byloby od lewej w tym przypadku.
"no i kadry świetnie skomponowane..."
Po dwakroc PRAWIE
1. One sie tak niemozebnie wierca, ze nie sposob sensownie skadrowac, zanim uciekna i niestaty panuje central (oczywiscie nie wylacznie, ale...), ktory sie potem lekko docina.
2. Kilka minut po wykonaniu zdjecia, trudno jest raczej miec wyrobiny ostateczny poglad o danym kadrze.
"fajne- poprzyklejales je do galezi??"
Mentalnie tak, fizycznie jestem od tego bardzo daleki.
Inaczej mowiac, spowodowalem, aby one tak chcialy.
"to ja sie zapytam inaczej, jak blisko byles modeli?"
Prawie na minimalnej odleglosci ostrzenia.
Liczy sie nie tyle sprzet, co sposob jego wykorzystania, ale to, zdaje sie juz wiesz i to calkiem niezle.
"Bo ja dzisiaj poszedlem w stale miejsce na focenie takich maluchow, ale tym razem jakos nie chcialy pozowac,"
Pisalem o tym w poprzednim watku o portretowym dzwoncu.
Konkretnie tutaj:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=19019
Zasadniczo, w przypadku akurat takich okazow, sa 2 podstawowe mozliwosci.
1. Udac sie w miejsce pozowania.
2. Przyniesc miejsce pozowania i umiescic w odpowiadajacej nam lokalizacji.
"tylko sie pochowaly w krzakach i cos chyba o mnie mowily"
Patrzcie, jaki dziwak. Chcial za darmo pofocic.
Fotografia zwierzat, to swoisty rodzaj niepisanej umowy, a kazdy blad (czy to taktyczny, czy strategiczny) potrafi wiele kosztowac.
Wertus, sprzet masz identyczny, a fotki gdzie?
Dzieki za dyskusje i nie mam nic przeciwko dalszej.
Pozdrawiam wiosennie
seek & destroy
Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...
co ja mogę...?
jedynka najlepsza.
"co ja mogę...?"
Tylko mi tu bez takich
Pstrykac i pokazywac oczywiscie
seek & destroy
Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...
Skontaktuj się z nami