No bez przesady, aż takim piratem nie jestemJak mi zapali czerwone to zwolnię, aż będę pewny że mogę przejechać i jadę dalej. Przy tym musi być to skrzyżowanie z bardzo dobrą widocznością.
Zresztą to jest jedyna żelazna zasada którą przestrzam przy tym nie zbieram praktycznie punktów karnych. NIGDY NIE WYKONUJĘ RYZYKOWNYCH MANEWRÓW JAK NIE MAM IDEALNEJ WIDOCZNOŚCI. Dla mnie tylko to się liczy. Jak jest idealna widoczność i warunki to uważam, że mogę robić co mi się podoba.
Większość ludzi stosuje się do przepisów, ale nie wie dlaczego. Takie tępe myślenie.
Ja święty nie jestem i zapierdzielam ile wlezie, ale zauważyłem że jako jeden z nielicznych zwalniam przy szkołach, obowiązkowo jak dzieci są gdzieś przy drodze nawet pod opieką dorosłych. Przepuszczam pieszych na pasach. Po centrach miast nie jeżdżę więcej jak 50km/h. A inni mają to w dupie. Wystarczy że postawią im znak 70 i już przy bawiących się dzieciakach tyle jadą, a dlaczego, bo przepisy pozwalają...
Szukaj







Skontaktuj się z nami