"Jak zawsze wszystko ma gdzieś swój początek, a ta historia zaczęła się bardzo niegroźnie. Kilka lat temu, chodząc po antykwariatach w Łodzi na Piotrkowskiej kupiłem w dobrej cenie kilka przewodników. Jednym z nich był przewodnik po "Bali". Nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedyś odwiedzę tę wyspę, lecz widać ziarenko "ciekawości" już wtedy zasiane w bezkresach mojej podświadomości, tylko czekało na to, aż wykiełkuje w postaci pomysłu na wyjazd" czyli jak to się wszystko zaczęło...
oraz
"Według zapewnień wielu naganiaczy z okolicznych biur podróży nie ma prostej metody, żeby dostać się do Prambanan, zatem idąc za ich radą powinniśmy wynająć prywatny samochód lub wykupić zorganizowaną wycieczkę. Już po pierwszym dniu w tym kraju zauważyliśmy, że każdą informację trzeba zweryfikować i spróbować ją uzyskać z jak największej ilości źródeł, aby mieć większą szansę na poznanie prawdy."
Jawa: Yogyakarta - świątynia Prambanan
C.D.N.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami