Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 28

Wątek: Grill gazowy

  1. #11

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Yanluk Zobacz posta
    Pytanie pierwsze czy to ma byc grill przenosny czy zabudowany na stale (zabudowany na stale to lepsza opcja bo mozna pod niego wsadzic lodowke, itd). Pytanie dla ilu osob na raz bedziesz gotowal (4-6-12-24) i jak czesto uzywal.

    Jesli cos malego to 2 palniki beda ok, jesli powiedzmy 6-12 osob to juz 3 palniki musza byc.
    A jesli chodzi o kamienie, to bardzo rzadko kupuje sie grill odrazu z kamieniami, kamienie to dodatek, w roznych formach i cenach. Mozna kupic tylko zwykle pokruszone bryly, a mozna tez kupic pociete na rowne kawalki i nimi rowno grill wylozyc. Z tym ze porzadny grill bedzie mial najprawdopodobniej wbudowane juz plyty ceramiczne ktore sluza wlasnie do tego samego.
    Grill przenośny.
    Griluje przeważnie dla 4-8 osób.
    No i najważniejsze to właśnie to co pisałem w pierwszym poście, że z gazowych dotychczas jadałem z takiego który miał kamienie, czy one sa tylko do rozprowadzania temperatury, czy też wpływają na smak potrawy. Czy w grillu który polecałeś używa się kamieni czy nie

    Grill elektryczny odpada miałem w domu i smak potrwa słaby.

    Palenisko też będę robił no i wędzarnie
    Zeiss (N)Ikon www.grenlandia2010.pl
    Pozdrawiam
    Adam

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez rsz Zobacz posta
    Sam bym chciał taką wyczesaną gazówkę mieć. Niemniej najlepiej wspominam smak niekoniecznie najdroższej kiełbasy z ogniska przepychanej zawartością 0,7 na które trzeba było się zrzucić.
    Ja też*dobrze wspominam kiełbachę czy karkówę w charakterze przegrychy dla gorzały - ale prawda jest taka, że z wiekiem zrobiłem się grymaśny i dlaczegoś wolę krwisty stek z polędwicy wołowej popijany smolistym, czerwonym winkiem

  3. #13

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Czornyj Zobacz posta
    Ja też*dobrze wspominam kiełbachę czy karkówę w charakterze przegrychy dla gorzały - ale prawda jest taka, że z wiekiem zrobiłem się grymaśny i dlaczegoś wolę krwisty stek z polędwicy wołowej popijany smolistym, czerwonym winkiem
    Ja ognicho robię z sąsiadami cyklicznie, ale jednak stek z dobrze kontrolowalnego grilla nie ma sobie równych
    Zeiss (N)Ikon www.grenlandia2010.pl
    Pozdrawiam
    Adam

  4. #14

    Domyślnie

    Do grilla gazowego można kupić dodatki zapachowo - aromatyczne, w postaci kawałków niby drewienka, w postaci puszek, itp. przy podgrzewaniu tych dodatków wydobywa się z nich aromatyczny dym.

    Mam "małego" webera serii q, na puszki z gazem na nasza czwórkę wystarcza, nie ma lawy, jest solidny, ciężki ruszt.
    Trzeba tylko często czyścić palnik, co jedną puszę z gazem (puszka starcza na jakieś 3 razy).
    Na różne steki, szaszłyki, ryby i inne jest niezastąpiony!


    Jak robię większa imprezę to odpalam węglową "kulę" - bez-firmowa jakaś, nawrzucam tam węgla, podpalę po 30 minutach mam taki żar że kiełbasa momentalnie dochodzi (postać koło tego nie można bo parzy) nic innego poza kiełbasą zrobić nie można, za gorący jest, ale niektórzy lubią mocno wymarzoną kiełbasę, nawet zwęglenia im nie przeszkadzają, zresztą po którymś piwie czy drinku czy czymś, kubki smakowe nie wyczują już nic subtelnego potrzeba zdecydowanego smaku kiełbachy!

  5. #15

    Domyślnie

    nie no bez jaj, żeby do gazowego grilla dodawać chemiczny smak/zapach kiełbasy grillowanej na węglu.... cios poniżej pasa.

  6. #16

    Domyślnie

    Sorki, ale jeśli liczy się smak potraw, to raczej grill gazowy odpada. Wiadomo, że mięso będzie ładnie przysmażone, równomiernie dogrzane i ta dalej, ale przecież sednem grillowania jest podwędzanie potrwa różnymi rodzajami węgla czy drewna. A jeśli kogoś wkurza, tak jak mnie, bieganie wokół grilla i dmuchanie, to jest na to sposób. Zamontowałem w grillu wentylator od strony paleniska. Gdy mam odpalić grilla to trochę tekturowej podpałki i na niej stopniowo nakładam sporą kupkę węgla. Następnie wentylator na full i w ciągu minuty węgiel się żarzy. Potem rozprowadzam węgiel po całym palenisku i dodaję trochę nowego na wierzch. W trakcie grillowania tylko od czasu do czasu włączam wentylator, zależnie od potrzeb. Bez machania, dmuchania i krztuszenia się dymem. Dzięki temu mogę mięso podgrzewać stopniowo i zrobić karkówkę twardą jak gumowa podeszwa, albo mogę też dać 'turbo' i mieć to co lubię, czyli zarumieniony wierzch i krwisty środek... Po prostu jeśli grill nie pasuje, to wystarczy zmienić na lepszy a nie od raz pchać się w gazowy. Gazowy jest dobry, ale do knajp, gdzie nie ma czasu na zabawę węglem.

    A chemia zapachowa mnie rozwaliła.. LOL

  7. #17

    Domyślnie

    Michał, czy to jest jakiś dedykowany wentylator do jakiegoś specjalnego grilla, czy własna inwencja pomysłowego Dobromira? Bo mnie też taki patent chodzi po głowie, tylko nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. Najprędzej skończy się na wymianie grila na taki, do którego takie coś będzie dało się łatwo założyć (bo w chwili obecnej bym się musiał nakombinować).

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Michał Jędrak Zobacz posta
    Sorki, ale jeśli liczy się smak potraw, to raczej grill gazowy odpada. Wiadomo, że mięso będzie ładnie przysmażone, równomiernie dogrzane i ta dalej, ale przecież sednem grillowania jest podwędzanie potrwa różnymi rodzajami węgla czy drewna.
    A chemia zapachowa mnie rozwaliła.. LOL
    No nie wiem
    w grillu raczej chodzi o to żeby zamknąć włókna mięśniowe wysoką temperaturą a środek był lekko wyśmażony albo nawet krwisty... jak kto lubi, chyba jedynie węgiel drzewny daje posmak dymu jako ewentualny walor smakowy... ale to przecież grill a nie wędzarnia
    chodzi o smak przypraw i mięsa... jak chcę poczuć dym to piję sobie whisky
    Gdzieś czytałem że kamienie wulkaniczne również dają jakies walory smakowe ale chyba to jakiś promil bo ja nic nie wyczuwam, jednak bardzo dobrze i równomiernie rozprowadzają ciepło nie pozwalając samym płomieniom smagać mięsa i tak właśnie być powinno. W grillu gazowym nie ma szans by ktoś wyczuł że płomien pochodzi z gazu...
    jedynie brak w nim dymu, którego raczej nie powinno być dużo przy żarzeniu brykietu czy węgla.
    Więc taki ogień nie wpływa na pomniejszenie walorów smakowych potraw.
    uwędzenie potrawy czy opalenie na grillu to raczej skutek uboczny niż zaleta... choć każdy lubi coś schrupać

    ps.
    dla ewentualnych przyszłych użytkowników
    smażenie tłustych kiełbas powoduje silne wypalanie tłuszczu który w dużych ilościach zostaje na i w kamieniach
    efekt taki że kamienie sie bardzo długo wypalają a nawet ten stary tłuszcz potem dymi i śmierdzi...
    kamienie do wyrzucenie po kilku razach, trzeba używac podkładek...
    Ostatnio edytowane przez wonito ; 27-10-2011 o 09:55
    Podpis zgodny z regulaminem forum

  9. #19

    Domyślnie

    zapewne dobry grill gazowy nie jest zły ja jednak kilka lat temu zdecydowałem się na grill konwencjonalny z rozpalaniem gazowym. W mojej ocenie stanowi udane połączenie obu światów. Aby odróżnić sie od powyższych postów∑ nie podam marki ani numerów telefonów

  10. #20

    Domyślnie

    Chyba jednak gazowy grill wydziela jakieś zapachy, bo tandetnej maści marketerzy się*zlecieli jak sąsiedzi do darmowej wyżerki. Dorodzy sprzedawcy, wasze usiłowania wtopienia się w tłum są dramatycznie nieudolne. Może jakieś*porady, czy karkówka do mrożonej wódeczki wychodzi najlepiej na sowieckim gazie? Bo ja na ten przykład wypiłem kuśtyczek zimnej jak lód gorzałki pod grilowane mięsiwo i bylem niezwykle zadowolony. Nie podam swojego telefonu, gdyż flaszeczka importowana z Moskwy jest jedna.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •