Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 12
  1. #1

    Domyślnie Lytro Light Field Camera - rewolucja?

    Był kiedyś wątek o tym ustrojstwie, bardziej w sumie o technologii - a teraz mamy już namacalny produkt w ręce dostępny dla każdego. Pewnie na razie szajs to jest, ale w dziedzinie gadżetów - ciekawa sprawa.
    No i kwadratowa matryca

    http://www.optyczne.pl/4330-nowo%C5%...ld_Camera.html

    A na stronce producenta sample:

    http://www.lytro.com

  2. #2

    Domyślnie

    I z czasem pewnie będzie się to rozwijało, aktualizacje softu, nowe matryce... Czas pokaże, czy technologia będzie rosła w siłę, czy też zostanie niszową. Ale tego, że ma potencjał nie można jej odmówić
    "Optymalna ekspozycja jest kwestią gustu"

  3. #3

    Domyślnie

    pobawilem sie obrazkami w galerii na http://www.lytro.com/
    hmm w sumie to jak na f2 to nic specjalnego - GO jest slaba - przypomina kitowego zooma na f5.6

    do tego praktycznie brak ostrosci na nieskonczonosc (moze to kwestia sampli dostarczonych)

    fajny gadzet ale obawiam sie ze nie bedzie sie dalo poprawic ostrosci jesli AF zamiast na oczy wyostrzy na nosie - nie sadze zeby plynnie dalo sie regulowac punkt ostrosci - raczej skokowo - wynika to chocby z zapotrzebowania na bufor danych przy lapaniu RAWa - ciekawe jak wielgachne sa RAWy z tego - w koncu badz co badz to jest kilka obrazow w jednym

    a poza konkursem - jesli ksztalt pixela RGGB czy innego powoduje ograniczenie rozdzielczosci o 4 rzedy
    to przy soczewkowaniu na pewno powstaja jakies straty (obszary pomiedzy soczewkami - ktore fuji ladnie rozwiazalo dodajac dodatkowe sensory

    generalnie fajny gadget - ksztalt co prawda malo wygodny - ale zaroi sie od lytrografii na fejsbukach i twiterach

  4. #4

    Domyślnie

    Nie wiem czy to prawda, ale wyczytałem gdzieś, że jak na razie aparat ten robi fotki w rozdzielczości 200x200px lub 400x400px w zależności od ilości "poziomów" głębi ostrości (odpowiednio 256 i 64). Do tego do dyspozycji dostajemy jedynie spust migawki, więc zero kontroli nad ekspozycją.

    Przyznaję, że możliwość ustawienia ostrości po wykonaniu zdjęcia to wielki plus, ale jak na razie te aparaty mają znacznie więcej minusów niż plusów. Myślę, że wypuszczają go tylko w celach marketingowych, aby zyskać środki na rozwinięcie technologii. Jeśli będą w stanie rozwijać ją tak szybko jak rozwijały się zwykłe cyfrówki to może już za kilka lat coś z tego będzie

  5. #5

    Domyślnie

    tylko bierzmy pod uwagę że to technologia w powijakach ale imho możliwość kontroli ostrości na wykonanym zdjęciu to... git sprawa. Idziemy robić ślub cykneliśmy git kadr ale niestety AF przestrzelił deczko. Normalnie dziś jest to kosz ale kto wie "jutro" klik i mamy ostre foto. Troche jeszcze wody upłynie zanim coś takiego nada się do użycia no i też to czy producenci (ci topowi) zaimplementują to w swoich produktach.
    |D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
    Pozdrawiam Tomek Kić

  6. #6

  7. #7

    Domyślnie

    Mogłoby mieć jakiś sens w kilku dziedzinach. Przede wszystkim w fotografii dokumentalnej. Na przykład jeżeli chodzi o kryminalistykę. Bardziej interesującym zastosowaniem byłoby oprogramowanie kręcące filmy w takiej technologii, gdyż wyostrzanie bardziej przypomina właśnie filmowe najazdy i odjazdy. Wówczas w połączeniu z zoomowaniem i płynnym przenoszeniem płaszczyzny ostrości oraz śledzeniem obiektów, mogłoby to mieć ręce i nogi. Ciekawe także w przypadku fotografii dyskretnej, z ukrycia. I znów - film byłby o wiele lepsza opcją. Rejestracja wydarzeń - na przykład montowane w samochodzie i wyłączane w momencie wypadku - oraz kamery przemysłowe to kolejne co mi przychodzi na myśl. Zdjęcia ruchliwych przedmiotów czy organizmów - może także? Do wszystkich tych celów rozdzielczość obrazu powinna być jednak w miarę sensowna. Obawiam się, że technologia może mieć spore ograniczenia w tej materii jednak. Ale jeżeli dałoby się rejestrować obraz w ten sposób w większej rozdzielczości, to mielibyśmy możliwość uzyskania efektu znanego z "Łowcy androidów", na którym to Harrison Ford, niemal dowolnie sobie wyostrza i powiększa raz zarejestrowany obraz. Przy obrazie z dwóch takich aparatów obok siebie, mielibyśmy dodatkową możliwość poruszania się w przestrzeni i obracania obrazu w jakimś tam zakresie.
    Technologia wydaje się interesująca, pytanie tylko, czy ktoś w nią zainwestuje trochę więcej i pociągnie dalej. Aktualnie - nie gada do mnie za bardzo. Gdyby była możliwość rejestrowania wideo, sytuacja uległaby dużej zmianie.

  8. #8

    Domyślnie

    Należy tylko odkłamać rodzącą się plotkę, że system polega na jakimś mitycznym zapisie kilku obrazów, jak twierdzą koledzy wyżej (np. mówiąc o ilości poziomów GO, czy ilości obrazów zapisywanych za jednym pociśnięciem spustu). Upraszczając - system nie polega na tym, że zapisuje 3 obrazki: blisko, średnio i daleko. Albo 200 obrazków o wielkości 400 x 400, na przykład co 20 cm od jednego metra w nieskończoność. Nie należy się martwić, że oko modelki wypadnie akurat 'pomiędzy' zapisanymi obrazami.

    Nic z tych rzeczy! To całkowicie błędne myślenie. Kompletnie nie tak to działa.

    System zapisuje tak samo jak dawniej jeden zrzut z matrycy, jedno zdjęcie. Jest płaskie i dwuwymiarowe podobnie jak każdy inny jpg, i nie potrzeba do tego ani lepszego bufora, ani gigantycznych pojemności... Tajemnica i geniusz polega na tym, że przed matrycą umieszcza się na stałe tabliczkę z mikrosoczewkami - coś jak oko ważki, tylko na płaskiej powierzchni. Efektem jest całkowicie zamazany i mglisty obraz - w wyniku działania tych mikrosoczewek, tego 'oka ważki'.

    Efekt jednak jest taki, że każdy pixel matrycy zapisuje dane nie tylko o sobie, ale też o sąsiadach (bo 'oko ważki' mu to umożliwia). Inaczej mówiąc powstaje macierz, ale nie taka, jak w zwykłym jpgu, gdzie jeden pixel ma informację tylko o sobie. Tym razem jeden pixel ma informajcę o sobie, ale też o najbliższych sąsiadach - bo tak optycznie działa sieć mikrosoczewek.

    I teraz wkracza bardzo wysoka matematyka, która z tej nowej (choć cały czas 'płaskiej') macierzy wylicza trzeci wymiar, mianowicie odległość od aparatu. Tym sposobem można sobie ustawić ostrość gdzie się chce z płaskiego 'zdjęcia'. Oczywiście nei ze zdjęcia, a ze zrzutu z matrycy, w którym każdy pixel ma informacje dodatkowo o najbliższej okolicy, nei tylko o sobie.

    Dlatego nei trzeba się martwić o to, czy oko modelki nie wypadnei gdzieś pomiędzy, albo czy ilość zapisanych obrazków będzie wystarczająca.





    I na koniec - główną przeszkodą w otrzymywaniu obrazów o dużej wielkości (dużo megapixeli) jest technologia wytwarzania płytki z mikrosoczewkami. Są gdzieś wzory, jaką one, te mikrosoczewki muszą mieć wielkość w porównaniu do pixeli matrycy - i tu głownei jest wąskie gardło. Ale ogólnie myślę, ze ta technologia ma dużą przyszłość.





    PS
    Wszystkie opisy tej nowej technologii dostępne są w sieci łącznie z obrazkami zarówno surowego (nieczytelnego) zrzutu jak i poszczególnych części 'łańcucha'...
    Ostatnio edytowane przez 2pompony ; 02-03-2012 o 15:34

  9. #9
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    07 2011
    Miasto
    zielona góra
    Posty
    190

    Domyślnie

    ja niestety mysle, ze ta technologia szalu nie zrobi - chyba, ze mozna ja zintegrowac z technologia obecnych dslrow, w co watpie.

  10. #10

    Domyślnie

    Dokładnei takie same zastrzeżenia słychać było u początków fotografii cyfrowej. Wtedy też zbywano nowinkę, porównując ją do współczesnych lustrzanek i mówiąc - i co, te nowe, półmegapixelowe wymoczki o cienkich kolorkach i zaszumionej marnej jakości mają kiedykolwiek konkurować z prawdziwą fotografią?

    A potem nei minęło 10 lat czy podobnie i firmy zrezygnowały z produkcji analogów, lub zostawiając po jednym rodzynku dla przyzwoitości...

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •