Close

Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: Ad hoc

  1. #1

    Domyślnie Ad hoc

    W sumie to album ale uznałem, że nie aż taki żeby nie zaprezentować sylwetki w portrecie - jakkolwiek by to nie zabrzmiało. Słowo portret używam potocznie gdyż zasad specjalnie nie znam. Trzy zdjęcia zaistniały przypadkowo obok siebie w trakcie "robienia" ponieważ to było zwykłe pstrykanie bez specjalnej imaginacji, a że dzieciak dokazywał to podłapałem to. Jakie macie odczucia?

    red light, dark room...

  2. #2

    Domyślnie

    obróbka niestety niekorzystnie wpływa na te zdjęcia, ciemno, wręcz mrocznie...
    D90

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nathaniel Zobacz posta
    obróbka niestety niekorzystnie wpływa na te zdjęcia, ciemno, wręcz mrocznie...

    a... dlaczego?
    Wyszło coś w stylu w jakim portretowano gimnastyków na zdjęciach przedwojennych. Kolory mroczne, mocno stonowane. Z dużym naciskiem na światła w "muskulaturze" i uwydatnionych "kościach" ćwiczącej osoby.
    Zahacza o tryptyk, tylko kolorystykę wyrównać.
    Może ew. tła wypada się czepić.


    Tutaj jest... podpis

  4. #4

    Domyślnie

    Dzięki za poświęcenie chwili.
    Amirez, dobrze odczytałeś moje intencje. Tzn. nie myślałem aby to był klimat gimnastyków przedwojennych (dopiero jak to napisałeś to skojarzyłem że były filmy o tej tematyce) ani też w stylu "dzieci Auschwitz" - co mi Moja wytknęła bardzo dobitnie
    Tak jak napisałeś, chciałem pokazać sylwetkę dziecka (5 lat). Uwydatnić pojawiające się pomału mięśnie czy też podkreślić układ kostny. Czy można to pokazać inaczej? Nie wiem, pewnie tak.
    Generalnie bardzo łatwo "przegiąć" z tym uwydatnianiem W sumie to te trzy foty mi zajęły ze 2 tygodnie zanim uznałem, że to koniec, dramat
    Tło to takie jakie mam w domu - sofa i ściana. Nie chciałem zupełnie "zacierać" śladów ani też specjalnie eksponować. W zamiarze to foty z przeznaczeniem do albumu ale, że próbowałem nadać im "charakteru" to spowodowało w moim mniemaniu, że delikatnie wyszły poza tą szufladkę.
    Dlatego też ciekaw byłem Waszych odczuć. Jeśli ktoś jeszcze chce dorzucić 3 gr to bardzo proszę.
    red light, dark room...

  5. #5

    Domyślnie

    Zamysł dobry, realizacja... zbliżona do dobrej. Ale nieźle się ogląda. Trochę rzeczy przeszkadza: tło, przerysowanie stopy na jedynce, zbyt mocne wpisanie sylwetki w ramki zdjęcia, w niektórych miejscach "brud" cieni, zamiast równego światłocienia. Najlepszym zdjęciem jest moim zdaniem dwójka - tu światło ładnie zagrało z dobra pozą i miną. Podobne zdjęcia na materacach w jakiejś hali sportowej powinny być i łatwiejsze do wykonania i bardziej efektowne, ze względu na puste tło i przestrzeń. Ale jako, że to zdjęcia rodzinne, a nie jakoś super przygotowywane, to nie ma co popadać w skrajności. Podoba mi się ogólnie ten sposób oświetlenia sylwetki do tego typu ujęć. W wypadku preferuję czyste b&w bez domieszek.

  6. #6

    Domyślnie

    Dziękuję mOSAd za Twoją tu obecność. Po cichutku liczyłem, że może coś "skrobniesz", uf i stało się, cieszę się bardzo.
    Trafnie ten "brud" cieni zauważyłeś. Szczególnie mi przeszkadzał na zdjęciu nr 3. Prawdę mówiąc to nie potrafiłem sobie z tym poradzić i to był najtrudniejszy element tych trzech zdjęć. Dzięki za docenienie oświetlenia, tym bardziej, że były to źródła bardzo prymitywne (domowe, że tak napiszę) ale widać ważniejsze jest ich ustawienie niż jakość.
    Chciałbym w przyszłości pokazywać dobre B&W, mam nadzieję, że tak będzie. Oby. Te pokazane tutaj mnie się podobają (w końcu je pokazałem ) ale trochę czasu straciłem żeby zniwelować "domieszkę" - niestety nie przeskoczyłem tej trudności. Tzn. próby wydawały mi się gorsze niż to co jest.
    Jeszcze raz dziękuję za poświęcony czas.
    red light, dark room...

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez amirez Zobacz posta

    a... dlaczego?

    Zdjęcia dzieci w takim klimacie w ogóle mi nie podchodzą, tak jak np, wszelkie produkcje przedstawiające krew i siekiery
    D90

  8. #8

    Domyślnie

    Co do tych "brudnych" cieni, to przychodzą mi na myśl dwa rozwiązania, ale nie wiem, czy dostateczne. Pierwsze to zrównoważenie kolorytu skóry, czyli przy standardowych kolorach kanał czerwony i pomarańczowy jak najbliżej siebie, by utworzyły gładką skórę bez plamek i przebarwień. No a druga sprawa to miejscowe odszumianie, ale do tego nie wiem jak podejść sensownie i by wyszło w miarę naturalnie. Nie wiem też jak konwertujesz do cz-b. Ale zmiana temperatury barwowej ma ogromny wpływ na wygląd cieni i może znajdziesz jakąś jej "cudowną" wartość.
    Światło może być i proste, ale ważne jak działa - tu wydaje się być bardzo uważnie ustawione.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •