Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 33
  1. #11

    Domyślnie

    Jesli masz 8-letni serwer i jego wydajnosc Ci wystarcza, rozwazylbym jednak zakup oryginalnego Della (nawet uzywki, jak pisze Tom01) i zrobienie macierzy na zwyklych dyskach SATA - zerknij na Hitachi Deskstar 7K3000, ktore wydajnosciowo sa jednymi z szybszych domowych dyskow (ew. szarpnac sie na wersje Ultrastar). A jesli sie boisz, ze SSD moze zaliczyc zgon w tak wytezonej pracy, w perspektywie czasu mozesz dorzucic drugi taki sam i ustawic je w Raid1.
    regulamin

  2. #12

    Domyślnie

    No właśnie przeglądam Alledrogo za używkami, ale widzę też, że ludzie handlują nówkami w cenach dużo lepszych, niż ja dostałem na dzień dobry w Dellu. To też może być jakiś sposób.
    A z tymi dyskami, to ja się nie upieram, że to ma być koniecznie SAS. Mnie chodzi tylko o dyski przeznaczone do pracy ciągłej. Mogą być i SATA, a ich wydajność nie jest warunkiem krytycznym. O, a np. dysk, na którym stoi system w obecnej maszynce, to jest zwykły, starusieńki Caviar jeszcze na IDE i dziadyga wcale się nie chce popsuć. Mało tego, SMART, oprócz krytycznie niskiej ilość cykli start/stop, nie wyłapuje na nim żadnych anomalii. Dyski na dane były wymieniane, ale nie dlatego, że padły, tylko dlatego, żeby się nie dać zaskoczyć. Po prosu je wymieniłem ze 3, 4 lata temu tak profilaktycznie, przy okazji na większe, bo się na tamtych miejsce kończyło. O i tyle. A tak poza tym, moje rękodzieło chodzi absolutnie bezobsługowo.

  3. #13

    Domyślnie

    Co do dysków i konfiguracji serwerów, wszyscy chcą SATA/SAS przez co serwery ze SCSI są w śmiesznych pieniądzach. A dyski Ultra SCSI 320 15K 147GB można trafić po 100-200 zł/szt nowe. Niezawodność ich jest na najwyższym poziomie. Sama gwarancja np na Seagate'y Cheetach to 5 lat. Do tego sprzętowy RAID jak trzeba i żadna awaria nie straszna.

    Z ciekawostek, nabyłem niedawno DELL 2850 z dwoma Xeonami, dwoma zasilaczami, miejscem na 6HDD, kartą zdalnego zarządzania za dosłownie kilkaset zł. Zmieniłem procesory na max czyli 3,6GHz, wsadziłem 12GB RAM, nowe dyski, wszystko wyszperane za grosze na Allegro. Całość wyszła sporo poniżej 1500 zł i to z licencją na Windows 2003 Server. Komputer chodzi obecnie jako SQL Server i nikt nie narzeka na wydajność.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 10-10-2011 o 17:22
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  4. #14

    Domyślnie

    Generalnie to brzmi kusząco i po przeczytaniu poprzedniego Twojego posta, ochoczo zabrałem się za wertowanie Allegro. I faktycznie, można fajną i wydajną maszynkę złożyć. Tylko w pewnym momencie naszła mnie refleksja. Wszystko cacy, ale kupując używany sprzęt, pozostanę w tej samej sytuacji, w której jestem. Czyli zupełnie nie wiem za jaki czas szlag go trafi. W innej sytuacji pewnie bym się specjalnie nie zastanawiał, bo stosunek ceny do wydajności w przypadku takich używanych maszyn jest bardzo korzystny, ale mnie do zmiany platformy nie zmusił brak wydajności (tzn owszem, komputer mógłby być nieco szybszy, ale nie to jest priorytetem), tylko zmęczenie sprzętu. I gdy kupię używkę, nic w tej kwestii się nie zmieni. Owszem, mogę założyć nowe dyski, nową pamięć. Ale po pierwsze - to nie jest tak, że dyski SCSI kosztują grosze. Taki bardziej ekstremalny przykład z Allegro, Fujitsu 18 GB SCSI - 400 zł. 18 GB za 400!?! Ekstremalny, bo powiedzmy "normalna" cena to jest dwie stówy za 72,8 GB. I tak jakieś chore, bo żebym uzbierał ponad 500 GB (bo tyle minimum potrzebuję), to musiałbym tych dysków 10 kupić. W żadna normalną obudowę tyle nie wlezie. Pomijam, że za tę kwotę kupuje 2 TB SAS. Po drugie - już o tym pisałem, pół biedy, jak poleci dysk, pamięć, czy nawet procesor. Gdzieś się zawsze znajdzie kolejny z odzysku. Ale jak upali się jakiś głupi kondensator na płycie głównej na skutek przepięcia, czy innego pioruna, to jestem ugotowany. Przez tydzień będę szukał następnej takiej płyty, a pewnie nie znajdę i skończy się na kupnie nowej maszyny. Już przerabiałem takie przypadki. Akurat nie w temacie komputerów, a elektroniki przemysłowej i chociaż tam cykl życia układów jest dużo dłuższy, niż przypadku komputerów, to mimo wszystko cholernie trudno jest znaleźć układ sprzed kilku lat. A jak kupię nowy komputer, z w miarę świeżymi bebechami, to przez kilka najbliższych lat będę miał szansę wyrwać takie same komponenty na podmiankę (np. wspomnianą płytę główną). A w przypadku używanego serwera sprzed 3 lat, to nawet nie wiem, gdzie miałbym zacząć szukać dawcy... A w moim przypadku, gdy serwer padnie, to pół firmy mogę do domu wysłać. Nie zaryzykuję tego. Chyba nawet mniej ryzykuję składając sobie coś sam. Bo jak coś nie będzie działało, jak należy, to mogę sobie do woli wymieniać i żonglować bebechami (taki mam układ) i testować. A jak coś padnie, to tego samego dnia lub nazajutrz mam u siebie nowy komponent na podmianę.
    Także z używki już się wyleczyłem.

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Majek Zobacz posta
    A w przypadku używanego serwera sprzed 3 lat, to nawet nie wiem, gdzie miałbym zacząć szukać dawcy...
    Dokładnie procedura jest taka sama jak teraz. Po co naprawiać kiedy za koszt części kupujemy cały nowszy serwer. Nie polecałbym takiego rozwiązania gdybym nie przetestował na sobie. Nowy serwer też trzeba za jakiś czas wymieniać. Średnia długość życia maszyny w moim przypadku to ok 3-5 lat. Tyle, że co ten czas na modernizację jakiegoś serwera wydaję 5-10x mniej niż w przypadku nówki.

    Ponadto nie wierzę żeby kilkuletni serwer z dobrej linii np DELL-a miałby wytrzymać krócej niż nowy składak. Osobiście od lat używam już którejś generacji serwerów tej firmy (pierwsze były jeszcze na Pentium Pro) i awarie chyba mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. O ile w ogóle jakieś były, bo szczerze mówiąc nie pamiętam. Nawet burze takie, że dwa razy popaliło mi kupę urządzeń, ani razu nie uszkodziły serwerów. Składakowe serwery się za to sypią, choćby dlatego, że to nie jest sprzęt projektowany do pracy 24/7/356. Szczególnie lecą dyski, sieciówki. I to się dzieje rzecz jasna kiedy jest jakiś wyjazd czy inny urlop. A nawet kiedy pojawi się prosty problem w oprogramowaniu, nawet nie można do takiego serwera zajrzeć zdalnie. Tak, że wiele lat temu wyleczyłem się ze składania serwerów. A to co u klientów gdzieś się co jakiś czas fajda, marudzę dotąd aż zmienią na normalny serwer. Wtedy i klient ma spokój i ja mniej roboty.

    PS. Ceny dysków serwerowych jak podawałem daje się kupić 100-200 zł za 147GB. Tylko trzeba zapolować. Niedawno ktoś sprzedawał pudło nówek, zapakowanych. Nie wiedział chyba co sprzedaje bo kupiłem wszystkie za 400 zł. No, ale to fart.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 10-10-2011 o 22:08
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  6. #16

    Domyślnie

    Ja w używany sprzęt Della i HP zarówno biurkowy jak i serwerowy zaopatruję się tu http://dell.wroclaw.pl/
    W firmie mam kilka używanych serwerów HP i jak je kilka late temu zainstalowałem to są praktycznie bezobsługowe (w sensie sprzętowym). A ew. wymiana zasilacza, pamięci czy dysku nie powoduje konieczności wyłączania sprzętu - większość komponentów ma możliwość wymiany na działającym sprzęcie - tego w składaku nigdy nie uzyskasz. A to wszystko można mieć za kwotę do 2 tys z gwarancją i nowymi dyskami SCSI

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez sokrates Zobacz posta
    większość komponentów ma możliwość wymiany na działającym sprzęcie - tego w składaku nigdy nie uzyskasz.
    Dlaczego się nie uzyska? Nie, żebym kwestionował przewagę sprawdzonej konfiguracji, złożonej przez speszelistów z della, ibma czy hp, ale jeśli użyjesz tych samym komponentów to serwer będzie identyczny i tyle...
    Oczywiście wbrew pozorom, nie tylko główne komponenty są ważne, taśmy/kable/przewody są równie istotne...

  8. #18

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez RobertMiernik Zobacz posta
    ale jeśli użyjesz tych samym komponentów to serwer będzie identyczny i tyle..
    He, he... dobry żart...

    "Złożonej"....

    Serwerów się nie składa, serwery się projektuje od zera. Jeśli weźmiemy "rasowy" serwer, to ani jeden jego blok nie jest taki sam jak pecetowy. Nawet nie jest podobny. Bo jak wnioskuję chyba chce Pan porównywać prawdziwy serwer z pecetem-składakiem w obudowie "serwerowej"?
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 11-10-2011 o 15:06
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  9. #19

    Domyślnie

    Tak z ciekawości zapytam, o co chodzi z ta kartą zdalnego dostępu? Bo teraz jak mam jakiś programowy problem, a nie ma mnie na miejscu, to po prostu loguje się przez sesję terminalową, nawet i z telefonu. Z resztą, chyba nie muszę tłumaczyć, jak to działa...

  10. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Majek Zobacz posta
    Tak z ciekawości zapytam, o co chodzi z ta kartą zdalnego dostępu? Bo teraz jak mam jakiś programowy problem, a nie ma mnie na miejscu, to po prostu loguje się przez sesję terminalową, nawet i z telefonu. Z resztą, chyba nie muszę tłumaczyć, jak to działa...
    A jak zajrzeć na serwer jeśli oprogramowanie leży? Albo serwer w ogóle nie wstał? Albo padnie sieciówka? Karta zdalnego zarządzania przekierowuje obraz z karty graficznej serwera, podłącza zdalną klawiaturę i mysz oraz udostępnia napędy. Można na przykład na swoim komputerze włożyć płytę i z niej wystartować serwer widząc i operując tak, jakby się siedziało przy monitorze serwera. Pomijam oczywiście takie banały jak zdalne włączenie i wyłączenie serwera, sprzętowy reset, podejrzenie logów co się odpaliło a co nie, jaka jest kondycja poszczególnych bloków serwera, np dysków, obsłużyć RAID i wiele innych. Mając taką kartę w serwerze, u DELL-a nazywa się ona DRAC (DELL Remote Access Card), można w ogóle serwera nie oglądać na oczy.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 11-10-2011 o 16:02
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •