Close

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 33
  1. #1

    Domyślnie Graty do serwera

    W sąsiednim wątku o SSD zacząłem pisać o sprawach serwerowcyh w kontekscie wykorzystania w nich dysków SSD.
    Tutaj są moje dwa posty z tamtego wątku, żeby się nie powtarzać:

    http://forum.nikoniarze.pl/showpost....&postcount=480
    http://forum.nikoniarze.pl/showpost....&postcount=483

    Generalnie chyba się pokuszę o zbudowanie maszyny serwerowej samodzielnie. Niby pieniądze te same, co bym kupił gotowca, ale jakaś tam jeszcze zajawka mi pozostała ze sklecania blaszaków...

    No i tak siedzę i próbuję jakieś klamoty wybrać. Najważniejszą dla mnie sprawą jest bezawaryjność dysków. I z tego miejsca mam pytanie do Was. Czy mieliście do czynienia z dyskami Seagate'a z serii Constellation?

    A i co to jest to SAS. Czy to wymaga jakiegoś specjalnego czegoś, czy się wpina kabelkiem w płytę główną, jak każdy inny dysk?

  2. #2
    Gaduła
    Dołączył
    04 2010
    Miasto
    Kraków
    Posty
    3 609

    Domyślnie

    Temat był już omawiany w kilku wątkach, ale pozwolę sobie Ci przypomnieć, że serwer, to urządzenie, w którym stabilność działania ma dość podstawowe i wprost kapitalne znaczenie, więc składanie go z klocków, choćby i najbardziej markowych, to tak, jak losowanie w grach liczbowych, czyli możesz trafić, ale niekoniecznie.

    Chyba, że zastosujesz identyczne komponenty jak w markowych maszynach, ale i to podobno nie daje gwarancji działania tak stabilnego, jak markowe serwery.

    Pewnie uciułasz na takim rękodziele kilka złotówek ekstra, ale czy to warto tak ryzykować?
    Medice, cura te ipsum.

  3. #3
    Gaduła Awatar Art Erie
    Dołączył
    03 2008
    Miasto
    Prochowice/The Dark Side Of The Moon
    Posty
    4 182

    Domyślnie

    Od dawna nie jestem w temacie, ale SAS to chyba następca SCSI i wymaga odpowiedniego kontrolera ( albo zewnętrznego, albo wbudowanego w płytę ).
    D800; D300; 3xSB800; N70-200/2,8VR; T24-70/2,8VC; N50/1,4 itd

  4. #4

    Domyślnie

    SATA (szeregowe ATA)
    SAS (szeregowe SCSI)

    Rodzaj międzymordzia...

  5. #5

    Domyślnie

    SAS ma sens w rozbudowanych aplikacjach operujacych na bazach danych i wielu uzytkownikach.

  6. #6

    Domyślnie

    No tak się tylko wydaje, że to tylko kilka złotówek...

    Khehe, jestem właśnie po rozmowie z firmą, gdzie się od wielu lat zaopatruje w graty wszelakiej maści i z Dellem. I tak sobie wymyśliłem pewną konfigurację:
    1. Intel Xeon E3-1245
    2. ASUS P8B-E/4L
    3. Thermaltake SpinQ VT
    4. OCZ Gold DDR3 4GB 1333MHz CL9 LV (4x)
    5. Seagate Constellation ES 1TB SAS - 2 sztuki spięte w raid_1
    6. Seagate Constellation ES 500GB SAS - na system i inne *******ety.
    7. Chieftec BA-01B-B-SL
    8. Jakaś zasiłka 400W max.

    Całość mnie wyniesie jakieś 5 koła brutto jeśli kupię to w zaprzyjaźnionym sklepie w dobrych cenach.

    I teraz dzwonię do Della. Mają najprostszy serwer PowerEdge T110. Najbidniejsza wersja kosztuje tam ok 3700 brutto. Jak ją zacznę wzbogacać, żeby mniej więcej dobić do moich założeń, to już się robi 6 tysięcy brutto. Czyli właśnie te parę złotych o których rozmawiamy. Jeszcze do przełknięcia... Ale... Z tą konfiguracją to ja tak tylko prawie dobiłem. Bo co się okazuje? Że w tej wersji produktu, czyli w T110 nie ma możliwości instalować macierzy opartych na dyskach SAS (już wiem, co to SAS), tylko SATA... Żeby można było dyski SAS wsadzić, trzeba albo zacząć konfigurację nie od podstawowej wersji T110, tylko od podstawowej wersji T310 (który goły kosztuje ponad szóstkę, a jak się go dobije do swoich założeń z dyskami SAS włącznie to się robi ponad 9) albo doposażyć T110 w dodatkowy interfejs/kartę/cokolwiek no i zamiast dysków SATA dać dyski SAS. I tu też dobijamy prawie do 9 koła. Fajnie, co? 4 koła różnicy. A to ładna flaszeczka już by za to była, nie? I teraz pytanie. Warto dopłacać prawie równowartość drugiej maszyny za znaczek DELL i teoretyczny spokój? Czy lepiej sklecić rękodzieło i mieć nadzieję, że nie będzie sprawiać problemów? Bo tak na zdrowy rozum, co może w takim kompie nie zadziałać? Procesor z płytą? No raczej nie. Płyta z pamięcią? No teoretycznie. Wtedy wymieniam pamięć na inną, z którą nie będzie problemów. Co jeszcze dyski? No wątpię, żeby sprawiały problemy... Na wszystko mam gwarancję sprzedawcy 3 lata.

    Kurde, no serio, poważnie myślałem o markowym sprzęcie, za chorobę mi się to nie kalkuluję. Bo za te zaoszczędzone 4 koła to ja bym chyba wolał jakiś drugi komp złożyć i postawić obok jako backup, w razie czego. Albo jak mi coś nie pójdzie z doborem komponentów, to żeby jeszcze poeksperymentować...

    Kisiel mam z mózgu...
    Ostatnio edytowane przez Majek ; 10-10-2011 o 14:31

  7. #7
    Gaduła
    Dołączył
    04 2010
    Miasto
    Kraków
    Posty
    3 609

    Domyślnie

    Jeśli masz cierpliwość Chińczyka i ograniczony budżet, to strugaj sam, tak myślę, bo przy odrobinie szczęścia masz szansę spełnić swoje założenia w ramach przedstawionej kwoty.

    Jeśli zatem owa maszyna nie będzie wykonywać zadań, które wymagają pracy na pełnej mocy przez wiele dni, to chwili nawet się nie zastanawiaj, tylko czyń rękodzieło.
    Medice, cura te ipsum.

  8. #8

    Domyślnie

    a moze zamiast ES 500GB SAS wystarczyloby wsadzic 120GB dysk ssd na sata III i kupic oryginalnego della z ktorym potencjalnie bedziesz mial miej problemow? chociaz nie wiem ile tych "innych *******etow" chcesz wrzucic na dysk systemowy

    EDIT: ups, nie doczytalem, ze macierz tez chcesz na SASach zrobic...
    Ostatnio edytowane przez FunBoy ; 10-10-2011 o 14:24
    regulamin

  9. #9

    Domyślnie

    Ooootototo... Dlatego właśnie pytałem od dysk SSD do serwera. Dałem w konfiguracji dysk SAS 500 GB, bo chodzi o dysk do ciągłej pracy, a poniżej 500 GB w przypadku talerzówki to nie warto schodzić. W takim normalnym komputerze. Bo w Dellu płaci się za to, jak za zboże. Dlatego też pomyślałem o SSD. Jemu chyba chodzenie non stop by specjalnie nie przeszkadzało. Nie wiem ile zainstalowany Win2k11 połknie, ale raczej 120 GB wystarczy na wszystko, razem z moimi piedoletami (mam tu na myśli np. programy magazynowe, księgowe itd, bo muszą być na serwerze zainstalowane, żebym mógł ja tudzież żona z domu przez sesję terminalową sobie coś tam dłubać).

  10. #10

    Domyślnie

    Zaproponuję zakup gotowego serwera z rynku wtórnego. Jest tego masa, są tanie, o niebo bardziej niezawodne od składaka i z możliwościami jakich składak mieć nigdy nie będzie, np karta zdalnego zarządzania za pomocą której z serwerem można zrobić kompletnie wszystko przez sieć.
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •