To jeśli już o smaczkach wspominamy, to ta chmura wyłaniająca się zza góry wygląda jak krokodyl albo inszy aligator (nawet łypiące oko ma ) rozdziawiający paszczę i rzucający się za uciekającą z kadru wraz z nurtem rzeki efemeryczną ofiarą (druga chmura, ale tym razem przesłaniająca górę z prawej).