Znowu to samo. Zima i góry. Czy kiedyś przyjdzie już wiosna z jakimiś kolorami?
Niszcząca krytyka mile widziana..
![]()
Szukaj
Znowu to samo. Zima i góry. Czy kiedyś przyjdzie już wiosna z jakimiś kolorami?
Niszcząca krytyka mile widziana..
![]()
a jakby tak zejśc niżej nad tę rzekę....byłoby lepiej moim zdaniem. choc wiem, że czasem się po prostu ...nie chce![]()
Jaśniej proszę. A poza tym się podoba![]()
Niemożliwe. Mam taką manierę i robię to z premedytajcją, że wszystkie zdjęcia są celowo obniżone o jeden f-stop w jasności. Nawet na aparacie jak pstrykam to zawsze mam na co najmniej -2/3. Podobnie robię to na photoshopie. Jakoś dla mnie nie ma nic gorszego jak jasne zdjęcia. No jest to ode mnie mocniejsze. Przyjmijmy że to mój styl...
![]()
Moim zdaniem robiłeś już ładniejsze fotki.
The pięćdziesiąt
Chciałbym mieć kilka szkieł ostrych niczym kieł.
Święta racjaNiestety nigdy nie ma tak że jakość zdjęć rośnie za każdym publikowanym zdjęciem.
Na razie to i tak wyciągam tylko z szuflady.
Jak obserwuję najlepszych fotografów przyrody, to zauważyłem że aby być naprawdę dobrym w krajobrazie i przyrodzie, to nie wystarczy po prostu raz czy dwa razy w miesiącu wyjechać sobie w plener. Trzeba żyć w plenerze. Majestat natury musi cię otaczać na codzień. W deszczu, w mrozie, rano, w nocy czy o zmroku, czy w piekącym słońcu. To musi być codzienne życie.
Zazdroszczę niektórym ludziom jak Jarosław że ich życie zawodowe jest związane z naturą. To musi być piękne...
A poza tym to że kiedyś jakieś dwa czy trzy zdjęcia mi się udały, to nie znaczy że jestem ekspertem. Ja naprawdę fotografuję dopiero od dwóch lat i naprawdę jestem tylko amatorem. I porównywanie moich bieżących fotek do tych paru udanych to naprawdę jest strasznie dla mnie krępujące...![]()
OK, OKJedynym powodem dla którego nie zszedłem niżej jest ten że bym musiał się całkowicie zakopać w metrowych zaspach schodząc w dół. Po pierwsze bardzo bym zmarzł co byłoby nieprzyjemnym doświadczeniem, po drugie bym naraził mój sprzęt na podobne ryzyko. Nie mówiąc o tym że schodząc w dół bym niechybnie wystraszył sarenkę, albo co gorsza bym był nawet zaatakowany przez jakiegoś wygłodniałego misia.
Jak widać nie jestem prawdziwym fotografem, bo prawdziwy fotograf i do wnętrza wulkanu jest gotów skoczyć dla lepszego ujęcia
A tak to robiłem to zdjęcie wygodnie oparty o samochód...
No, brawo. Ja tu Cię bronię, dorabiam ideologię, tworzę drugie dno, a Ty - ledwo żeś raczył się ruszyć z autaAle i tak dobrze, że nie przez szybę. A myślałem, że napiszesz np. że byłeś nad brzegiem rzeki, ale w poszukiwaniu trzeciego wymiaru wlazłeś znacznie wyżej... Jak widać, są szczęściarze, którzy po prostu trafiają na odpowiednie ujęcie.
Pozdrawiam...
Krzysztof Paszkiewicz
Hehs. Wy to przynajmniej w tym Oregonie (gdziekolwiek to jest) troche śniegu macie.
U nas na ojczyźnianej ziemi śnieg zszedł równie szybko jak kolejny pomysł w-ce premiera Leppera na wystąpienie z koalicji rządowej.
A zdjęcie. Za Megazordonem. Miałeś lepsze w swojej karierze. A tak... jakoś nijako. Niby ładne górki, przełom rzeki, ładnie to wygląda, dobrze wydobyta atmosfera ponurego, zimowego dnia. Ale... to nie jest to![]()
Pozdrawiam.
MamiyaRB67, D90, D70, 12-24, 18-70, 28-80, 35, 50, 180, 70-300...
|||blog ||| maciejsimm.com|||
Skontaktuj się z nami