koniec meczenia pniaka ( cokolwiek to znaczy ) przynajmniej na razie
pierwszy raz zobaczylem ta miejscowke na zdjeciu naszego kolegi forumowego poblook i sie zachwycilem, duza w tym zasluga Pawla, bo pokazal ja na niesamowitym zdjeciu, ale obiecalem sobie, ze tam pojade kiedys, no i pojechalem
ludzi wiecej niz kamieni, udalo mi sie jednak wyizolowac conieco

zapraszam



pozdrawiam