Miałem okazje pobawić się dzisiaj Nikonem V1 + 10mm. Jako, iż było to na targach fotograficznych, nie trwalo to zbyt długo ale spróbuje podzielić sie moimi spostrzeżeniami.
Jak na moje potrzeby pt "mały aparat", to jest on za duży: do normalnej kieszeni raczej nie wejdzie. Zbudowany dosyć masywnie, ale już przyciski i pokrętła sprawiają wrażenie delikatnych.
Guzikologia niestety mi nie podeszła: malutkie przyciski, a wybór trybu pracy wymaga (no może poza ikoną "kamery") przeczytania instrukcji.
Wyłączyłem odszumianie i próbowałem zrobić (proszę się nie śmiać) kilka zdjęć (tryb NEF + JPEG Fine, res. max). Nie nad wszystkim udało mi się zapanować i po kilku próbach zrobienia zdjęć i filmowania zakończyłem zabawę.
Po dotarciu do domu przeglądnąłem moje dzieła. I co się okazało. Otóż zrobiłem pewnemu panu serie zdjęć i ... muszę powiedzieć, ze tryb seryjny jest po prostu diabelski (dla zainteresowanych seria jpegow jest tutaj ).
Cóż jeszcze dodac. AF jest, MZ, bardzo szybki. A same foty, jak dla mnie, przyzwoite (pewnie jakby się pobawić NEF-ami, to mogło by być jeszcze ciekawiej). Zapytany o cene konwertera F, Pan Nikon odpowiedział, ze około 200 zorros.
Jeśli ktoś byłby zainteresowany NEF-ami lub "filmami", to oczywiście mogę je tez wrzucić na serwer.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami