Close

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 31
  1. #1

    Domyślnie Bez aparatu na koncert

    22 lutego jest w Proximie koncert Blackfield. Zadałem pytanie organizatorom z rockserwisu w Krakowie, czy będę mógł wnieść na koncert sprzęt jak w stopce. Zaznaczyłem, że używam go amatorsko dla siebie, a na koncercie bez lampy i otrzymałem odpowiedź, że absolutnie nie (bez uzasadnienia). Zawsze zabierałem na koncert jakiś kompakt i nie było problemu. Czy problem jest tylko z lustrzanką, czy w ogóle. Wiem, co jest napisane na odwrocie biletu, że nie wolno wnosić itd., ale słyszałem, że dotyczy to tylko użytku komercyjnego. Nie chciałbym nie wejść na koncert z powodu aparatu, bo na pewno nie zostawię go w samochodzie. Jak sobie radzicie z tym problemem, bo z tego co widzę to dużo forumowiczów robi zdjęcia na koncertach?
    D300s D80 N18-200VRII N18-70 N50f1,8 MB-D80 MB-D10 SB-900 SB-600 YH324+YH410

  2. #2

    Domyślnie

    Witam
    Ja prosze kogos znajomego zyby wniosl sam obiektym a jak juz go wniesie to w chodze z puszka bez obiektywu i tlumacze panom ktorzy wpuszczaja ze zostawilem obiektyw w samochodzie a reszte zabralem bo sie boje zostawic zeby nie ukradli
    D700,D300,N12-24 f4,N24-70 2.8,N28-70 2.8 ,N70-200 VR,AFS N50 1.4,N35 1.8 ,Sb800,sb900 ,manfrotto055d+486RC2

  3. #3

    Domyślnie

    Problem często polega na wymaganiac zespołu, który występuje. Bardzo często w raiderze wykonawcy jest klauzula o zakazie wnoszenia sprzętu foto/video. Wynika to z późniejszego dystybuowania nieautoryzowannych materiałów w sieci (podobno). Sposób na wniesienie zawsze się znajdzie, ale sprytna, albo zawzięta ochrona może narobić sporo kłopotu. Ciekawy jest fakt, że ostatnio pojawia się zakaz wnoszenia aparatów, ale tylko cyforwych (sic!). Wychodząc z założenia, że większość kompaktowych cyfraków kręci filmy, a ochrona nie grzeszy inteligencją, po prostu zakazują wnoszenia cyfrówek w ogóle. Ja w poprzednim aparacie (MinoltaD7D ) miałem zamykaną osłone na LCD i tak wchodziłem, chodziaż na pasku jak byk było Dynax Digital

  4. #4

    Domyślnie

    no jest z tym problem a najgorsze jest to ze nawet po tym jak sie np dogadasz z wlascicielem klubu w ktorym jest koncert i idziesz ze sprzetem to cie nie wpuszcza - bo ochrona nic nie wie a dzieciaki w najlepsze z kompaktami szaleją. Wrrr denerwuje mnie to. Straszny jest tez fakt ze nie idzie pramowic ludziom do rozumu ze zdjecia tylko robi sie dla siebie - ja najczęściej slyszałem text w stylu "tttaaa TAKIM sprzętem" jak ludzie widzą czarny duzy aparat z zewn. lampą to głupieją i mysla ześ pro z Wyborczej albo PAP .
    |D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
    Pozdrawiam Tomek Kić

  5. #5

    Domyślnie Raider of the Lost Photo

    Cytat Zamieszczone przez fIlek Zobacz posta
    Problem często polega na wymaganiac zespołu, który występuje. Bardzo często w raiderze wykonawcy...
    Chyba koledze o rider chodzi...?

    Fotografowanie na koncertach to złożona sprawa. Podstawowa, to prawa autorskie itp. Komercyjny nie komercyjny, wykonawca może nie chcieć, żeby jego wizerunek był uwieczniany w jakikolwiek sposób.
    Znany z tego jest Robert Fripp, który potrafi schodzić ze sceny, jeśli zauważy, że ktoś robi zdjęcia (z lampą czy bez).

    Inną sprawą jest zwyczajnie przeszkadzanie widzom. Sam nie jestem wolny od tego grzechu. Na Jazz Jamboree i różnych innych koncertach/ festiwalach kłębiłem się pod sceną z innymi (zapewne również z niektórymi z Was ) i wiem, że to przeszkadza, zwłaszcza tym, którzy siedzą w pierwszych kilku rzędach.

    Wkurza mnie na maxa też widok wyświetlaczy telefonów komórkowych ludzi robiących "zdjęcia".

    Idąc jeszcze śladami filozofii Frippa (z którą generalnie się zgadzam), kupując bilet (nawet za ciężkie pieniądze) i wchodząc na koncert nie nabywamy automatycznie prawa do robienia zdjęć, nagrywania koncertu itp. Nabywamy prawo wysłuchania muzyki i obejrzenia wykonawcy. I tyle.

    Paweł

    kronos28: jeśli masz akredytację/ pozwolenie promotora na robienie zdjęć - OK.
    Fiat Lux

  6. #6

    Domyślnie

    Z tym językiem to problem, a słówko już po naszemy śmiga, to sobie pozwoliłem

    Myślę, że po prostu należy uszanować artystę. Poza tym jeśli jesteś rzeczywiście dobry w te klocki, to w końcu artyści sami Cię poproszą o zrobienie im zdjęć. A potem kolejne zlecenia posypią się same. Nie mówię tu o kasie - dla mnie to przyjemność, chociaż artyści sami biorąc kasę za występ często doceniają też fotografów w odpowiedni sposób.

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fIlek Zobacz posta
    ...Poza tym jeśli jesteś rzeczywiście dobry w te klocki, to w końcu artyści sami Cię poproszą o zrobienie im zdjęć.
    Heh, wiesz, Bono czy inny Pat Metheny może Cię generalnie mieć w głębokim poważaniu jako fotografa . Koncerty klubowe itp. to oczywiście trochę inna sytuacja, ale też nie można podskakiwać, jeśli wykonawca sobie tego nie życzy.

    P.
    Fiat Lux

  8. #8

    Domyślnie

    To też różnie może być. Pat Metheny to akurat nie jest szczyt moich aspiracji, a co do Bono to już nasi dla nich pracowali. Satriani jakoś nie wzgardził a z jazzowych klimatów Josh Roseman. Oczywiście rodzimi wykonawcy są łatwiej osiągalni, ale listą nie będę zanudzał

  9. #9

    Domyślnie

    tomys - bylem w proximie 30 sierpnia na Yeah Yeah Yeahs. Rozmawialem tylko i wylacznie z organizatorem koncertu (nie wlascicielem klubu) - wszedlem z aparatem bez najmniejszych problemow do sektora za barierkami na zasadzie platnej akredytacji w cenie biletu na koncert. Fakt faktem ze menago zespolu zezwolil jedynie na 10 minut zdjec (i tak wyszlo mniej...), a warunki tam panujace sa "niezbyt sprzyjajace" - miedzy barierkami a scena jest moze 1,5m wolnego miejsca, ciemno jak w d.. a swiatla swieca nie na artystow, tylko od tylu sceny prosto w obiektyw - makabra bez lampy malo co mozna tam bylo wtedy zrobic... zdjecia sa na mojej www - pelno na nich blickow od wspomnianego oswietlenia, wiele nie wyszlo z uwagi na brak lampy (stiwerdzilem ze klub dobry to i oswietlenie bedzie dobre... bylem w bledzie). Sadze ze moglbys zgaadac z szefostwem Proximy jesli z organizatorami koncertu nie da sie nic ustalic, a ostatecznie na miejscu z menago zespolu.

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PaSkal Zobacz posta

    kronos28: jeśli masz akredytację/ pozwolenie promotora na robienie zdjęć - OK.
    nie no wiem tylko skad taki szarak jak ja miec akredytacje

    co do pozwolenia na focenie to sie zgadzam jak ktos nie chce i np wlascieil klubu mowi ze nie ma mowy to tylko pozostaje sobie stanac czy usiasc i posluchac bez focenia.

    denerwuje mnie tylko to ze tacy wlasnie wlasciciele i inni menadzerowie nie sa slowni. Jak nie pozwala robic zdjec to nie, a czesto jest tak ze ja nie moge bo mam troche wiekszy aparat a koles obo ze srebrnym małpiaczem cyka w najlepsze i nikt sie do niego nie przyczepi. Nie raz widzialem foty zamieszczone na serwisach muzycznych internetwoych robione wlasnie przez takich pstrykaczy podczas gdy ja nie moglem cykac fotek. A ja bym nie zamiescil bo wiem ze to jest po prostu nie fair w stosunku do tego jak sie umawialem z gosciem z klubu.
    |D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
    Pozdrawiam Tomek Kić

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •