Szukaj
zdjecia trefne, ale chociaz zupa grzybowa bedzie ! :0
A możesz wyjaśnić co w nich trefnego? Szerszy komentarz by się przydał. Człowiek uczy się całe życie, więc chętnie dowiem się co zrobiłem źle.
Z góry dzięki za odpowiedź.
Złe podejście. Czasem nie idzie o to, że coś się zrobi źle, tylko cała rzecz idzie o to, że nei zrobiło się czegoś dobrze, świetnie, mistrzowsko...
Patrząc na te zdjęćia widać, że ekspozycja jest niezła, kolory niepopsute, kompozycje starałeś się robić nie jakieś sztampowe, widać starania o należytą GO - czyli można powiedzieć, że jakichś błędów (czyli 'co trefnego', jak piszesz) nie narobiłeś. Ale brak błędów przesolenia i rozgotowania warzyw na burą papkę nie oznacza, że danie automatycznie będzie smaczne czy pyszne.
Można się teraz spokojnie zastanowić nei jak unikać błędów - to już potrafisz - tylko jak zrobić zdjęcie, które przykuje uwagę. Czyli etap mozolnej walki ze sprzętem i mocowania się z rzeczywistością masz już za sobą (oby, bo nie widziałem innych Twoich zdjęć)... Teraz czas na taką kreację, żeby nie było bez błędów, tylko żeby było pięknie!![]()
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Ciekawie powiedziane, dużo w tym racji jest.
Tylko czy z fotografowania grzybów można wyciągnąć coś więcej.
Może po prostu temat nie jest taki, w którym można pokazać mistrzostwo fotografii.
Parę la temu widziałem tak piękne fotografie grzybów, że do tej pory pamiętam! Grzyby... Toż to wymarzony obiekt! Nie ucieka, nie blikuje bo nie polerowany, przymocowany do podłoża, na ogół teren zastany stanowi niezłe tło, więc nei trzeba się pocić i wymyślać stylizacji... Żyć nie umierać! W dodatku mają dobrą prasę, budzą miłe skojarzenia i nie mają (poza nielicznymi wyjątkami) czarnego PR.
Łożyska kulkowe, to jest niewdzięczny temat! Grama poezji, jak przy grzybach. Skrzynia biegów na hamowni, komin od środka - to jest dopiero szara proza.
Grzyby to akurat świetne miejsce, żeby zacząć się uczyć mistrzostwa, wierz mi!![]()
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
"Tylko czy z fotografowania grzybów można wyciągnąć coś więcej."
Można, jak w relatywnie dowolnej dziedzinie foto.
Obowiązują niemal identyczne zasady.
Motyw, pomysł, światło, perspektywa, kompozycja, GO...
seek & destroy
Tyle masz talentu, ile zdolasz go udzwignac...
Jakieś fajne przykłady?
Nie słuchaj ich, ważne, że Tobie się podobają i jesteś z siebie zadowolony. Może być tak, że nie każdemu podoba się, że skóra taka nie plastikowa (jakieś niedoskonałości widać i porowatość szpecąca), do tego na głowie jakaś trawa. Noga nie dość że gruba i krzywa to tylko jedna. Na pewno jeszcze coś nie tak z plastyką z bokehu (żeby nie pisać osobno o złym bokeh i plastyce obrazu) czy jakaś inna istotna przypadłość (kiła?). Do tego głębia ostrości jakaś taka nieludzka a przecież wiadomo, że ostrość nie powinna obejmować więcej niż 2 mm rzęsy a u Ciebie cała głowa ostra... no nie wiem, to może denerwować. No i jeszcze Twoja stopa - nie na zdjęciach, ta pod wiadomością - to też może denerwować.
Zdjęcia jak zdjęcia, poprawne ale przeszkadza mi ostre światło i jakaś taka płaskość. Niby grzybki ładnie w GO ale słabo odcinają się od tła. Na trójce mogłeś z "braciszka" usunąć trawę. Jak ktoś pisał, grzyby nie uciekają, ma się chwilę na zrobienie zdjęcia. No i mogłeś dać trochę większe foty, jakoś tak giną przy tej wielkości.
Chyba już wszystko zrozumiałem, tylko nie wiem czy ma to coś wspólnego z fotografią.
Skontaktuj się z nami