Dawno nic nie robiłem w ten deseń, jakieś choróbsko mnie dopadło zwane leniem i brakiem weny twórczej. Wczoraj na zdjęcia wyrwała mnie pewna Pani, z którą zawsze świetnie mi się współpracowało. Miały być pociągi, skończyło się na kładce nad torami. Drobna zmiana planów, ale wyszło myślę ok. To kilka kadrów z pierwszej części sesji (cała trwała 40 minut), pewno wieczorem zajmę się resztą.
1.
2.
3.
4.
5.
6.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami