Witam,
Pewnie temat wraca jak bumerang, ale mam dosyć konkretne pytanie. Chodzi o szumy w d300s. Robie sobie zdjęcia w kościółkach, ciemnych i jasnych i jakoś to jest, ale ostatnio zrobiłam zlecenie dla zaprzyjaźnionego zakładu foto (mają wielu fotografów) i pracujący tam pan namawiał mnie na wysokie czułości. Ogólnie nie lubię szumów więc ich unikam, ale na jego odpowiedzialność zaryzykowałam (w kościele nie robię powyżej 800 bo mnie te szumy denerwują). Pan mi wyjaśnił, że szum będzie ładny równy, a najprawdopodobniej go w ogóle nie będzie, ja przekonywałam, że będzie i to będzie brzydki, ale zrobiłam i co? I oczywiście kicha.
Szum jest straszny, fotograf był zaskoczony jakością i mówił, że mają fotografów, co pracują na d300 i bez problemu podjeżdzają do 1600 i wzwyż i nie ma takiej masakryfakt że obiektywy miałam f 1.8 i 3.5 (więc średnio). Tak więc moje pytanie brzmi, czy trafił się mi jakiś "gorszy" pod względem szumów aparat, pan przesadzał, czy ktoś ma podobnie, a może jest do wgrania jakiś soft co to zredukuje w nikosiu...?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami