Od kilku tygodni mielę temat zmian w moim "osprzętowieniu". Tak mielę i mielę i nie mogę dojść do niczego sensownego, więc postanowiłam spytać Was o poradę.
W tej chwili dysponuję tym, co mam w stopce. Powoli wchodzę jednak w śluby i zaczynam odczuwać braki. A jednocześnie zaczynam widzieć, że d90 mi jest średnio potrzebna. T 17-50 jest pod niepełną, więc też - pisząc szczerze - pozbyłabym się go na rzecz czegoś innego pod moją d700.
Zaczęłam kombinować tak, że sprzedam d90 z Tamronem. I zamiast niego kupię jakiś sensowny obiektyw. Mogę nieco dołożyć, ale bez przesady - załóżmy że mam do wydania ok. 3000zł. Chciałabym i tele, i jakiś jasny standard, ale wiem że jednego i drugiego nie kupię. Więc potrzebuję porady co bardziej mi się przyda do ślubnej. Z początkiem przyszłego roku myślałam o zakupie nowego body, ale na pewno będzie to pełna klatka, więc szkła chciałabym tak dobrać, żeby potem nimi nie żonglować.
Jeśli chodzi o dzieciaki i ciąże to spokojnie wystarcza mi 50/1.4 i 85/1.8, zoom pod tym względem jest mi niepotrzebny.
Poradźcie proszę w co zainwestować i czy w ogóle jest sens już teraz coś zmieniać?