Close

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 25

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    dużo zgubionych detali w cieniach...usyfiony beton parkingu też nie pomaga...
    fota wnętrza - no niby fajnie ale wzrok wędruje na kierownicę a później na przepał w okolicach lewarka, z lewej strony jakieś zarysy zegarów
    przydała by się kontra z lewej strony.
    na fotach z zewnątrz przydało by się wyczyścić kadry troszkę - albo zrobić w innym miejscu.
    Z6, Z6II, 35 ART, 50Z 1.8, 85 1.4G

  2. #2

    Domyślnie

    Przy zabawie z głębokimi cieniami nie sposób uniknąć utraty niektórych szczegółów. To chyba proste. Chodziło o wyłanianie się samochodu z cienia a nie oświetlenie go w taki sposób, żeby każdy element był idealnie widoczny.
    Czyszczenie kadrów było ale podłoża nie ruszałem, wyglądałoby to po prostu sztucznie. Uniknąć się tego nie dało, innego wolnego miejsca nie było. Dzięki i pozdrawiam!

  3. #3

    Domyślnie

    Nie poradziłeś sobie z czarnym. Nic na nim nie ma, jest czarno-szarą plamą. Brakuje jakiejść zabawy odbiciami, gradientów, itd.

  4. #4

    Domyślnie

    Czarnym... Czym? ;p Kolorem? Samochodem? Lakier jest czarny i taki być powinien na zdjęciach. Cienie są głębokie, wcześniej tłumaczyłem dlaczego. Możesz bardziej rozwinąć swój komentarz?

  5. #5

    Domyślnie

    Wiesz, mnie akurat niezbyt mocno interesuje gadanie w stylu >>chciałem<< albo >>miało być<< i inne wizje jakie ktoś kiedyś, gdzieś miał. Zdjęcie jest zdjęciem, jakie jest, widać. Jeśli pomysł sam z niego nie wychodzi, znaczy że zrobione jest źle. Dla mnie nie ma tu wychodzenia z cienia, bo gdzie jest ten cień? Pod autem? Znaczy że auto wychodzi z ciena w górę? Jak? Auto przecież jeździ tylko do przodu i do tyłu, z lekkim odchyleniem gdy skręcone są koła. Dookoła auta wszedzie jasno, a w okolicach zderzaków, nawet blisko przepaleń, więc o jakim wychodzeniu z cienia mówisz?

    Wracając do czarnego - oczywiście chodziło mi tutaj o lakier. Czerń w tym wypadku jest najtrudniejsza do okiełznania, szczególnie przy sztucznym świetle. Odbija się w nim wszystko, a światła nie chłonie wcale.

    Przechodząc do konkretów. Zakładamy, że auto nie jest po wielkim wypadku i ma położony równy lakier, bez przebarwień. Patrzymy na zdjęcie pierwsze. Zderzak przedni jest czarny jak smoła (szczególnie w rogu), maska jest szara, tył auta znów jest smołą, a drzwi są przyspawane do tylnej ćwiartki (brak szpary), prawe przednie drzwi odbiły kolorowe paski. Cała bryła auta jest przekoszona. Nie widzę by gdziekolwiek lakier był oświetlony/nieoświetlony świadomie tak, by podkreślić bryłę auta. Wszystko co się na nim dzieje to przypadek. To samo z szybami. Pasek na przedniej jeszcze mógłby ujść, ale to co się dzieje na przedniej-bocznej już jest nieakceptowalne. Dodatkowo dochodzi jeszcze problem z oświetleniem innych elementów. Przednie lampy różnią się, cienie pod autem są straszne - w niektórych miejscach są, w innych znikają. Podłoga jest wypalona. Dodatkowo wszystko dookoła jest brudne i mokre.

    Reasumując, by nie przedłużać i nie analizować każdego zdjęcia pokolei, bo problemy się powtarzają. Wg mnie totalnie nie poradziłeś sobie z tym autem. Oświetlenie jest bardzo przypadkowe. Odbicia, refleksy, zacienienia i szarości to samo. Bryły auta nie wyciągnąłeś wcale. W szybach są odbicia, ale brzydkie. Bok auta wygląda jakby był prawie matowy. Światło jest, ale nie równe i nieciekawe. Felgi się świecą, osłona chłodnicy która wydaje się być w podobnym odcieniu, jest dużo ciemniejsza. Beton/posadzka na której stoi auto, które jest ciemniejsza zdecydowanie od felg, świeci się jak żarówka.

  6. #6

    Domyślnie

    Dzięki serdeczne za rozwinięcie. Momentami mam wrażenie, że tam byłeś i wiesz najlepiej jak zdjęcie powstały. Bez obaw, sesja nie trwała pięciu minut i nie była przypadkowa. Szkoda, że zdjęcia Ci nie przypadły i przyczepiasz się oczywistych, zamierzonych rzeczy. Marudzenie w stylu, sztuka dla sztuki. Może spróbuj patrzeć zdjęcie jako całość, a nie analizować każdy jego fragmencik, szukając dziury w całym? Trudno, może jakieś inne autko Ci przypadnie do gustu. Pozdrawiam!

  7. #7

    Domyślnie

    Nie czepiam się i nie analizuje fragmentów pokolei, patrze na całość i... Nie widzę auta, widzę bałagan. Plamy. Wody pod autem, plamy światła, plamy odbić. Nie wiem jak robiłeś i nie wiem ile to trwało, ale na prawdę zupełnie mnie to nie interesuje. Jedni potrzebują 5min na zdjęcie które robi WOW, a inni przez 3h nie zrobią zdjęcia nawet poprawnego, więc czas to tez nie jest wyznacznik profesjonalizmu.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez KWs Zobacz posta
    Nie czepiam się i nie analizuje fragmentów pokolei, patrze na całość i... Nie widzę auta, widzę bałagan. Plamy. Wody pod autem, plamy światła, plamy odbić.
    Może coś nie tak z Twoim monitorem? Ja wyraźnie widzę auto. Wyraźnie też widać, że się czepiasz. Zdjęcie było robione w takim miejscu, z takim pomysłem, ze sztucznym oświetleniem więc nie ma co się dziwić że coś jest jaśniejszego a coś ciemniejszego. Jak Ci się to zlewa w plamy to mi przykro. Bałagan?...
    Twoje jakże miażdżące zdanie znam, ktoś jeszcze skomentuje?

  9. #9

    Domyślnie

    I foszek. Poczytaj, pooglądaj, można zrobić czarne auto ze sztucznym oświetleniem ładniej. Jeszcze jedno. Skoro jesteś taki pewien, że zdjęcia wyszły dobrze, zgodnie z planem, a ja się niepotrzebnie czepiam i nie mam racji, pokaż mi proszę katalog ze zdjęciami tego typu,z tyloma odbiciami, plamami, etc. Myślę, że ciężko będzie znaleźć taki katalog.

  10. #10

    Domyślnie

    Baton, nie rzucaj się i kop z koniem. KWsowi nie podobają się te zdjęcia (ma rację tak a propos), i choćbyś teraz napisał tu cały elaborat o istocie koloru czarnego - to zdania nie zmieni. Chyba to widzisz? Ani mu nic nie udowodnisz, ani go nei przekonasz - raz, że już oboje jesteście zaperzeni, a dwa - jako się rzekło, ma sporo racji.

    Za to Ty mógłbyś skorzystać z rad, gdybyś chciał wykorzystać je w przyszłości, ale tłumaczysz się MZ najgłupszym argumentem, jaki mogłeś wymyślić: to było zamierzone... Co w takim razie było zamierzone? Zrobienie kiepskich zdjęć? To sobie zamierzyłeś? Specjalnie nie zrobiłeś lepszych, tylko celowo gorsze? Tak chłopie daleko nie zajedziesz...

    Ja rozumiem, że każdy jest przywiązany do swojej wizji, tym bardziej, jak już widzi zdjęćia swojego auta jak z katalogu... Problem w tym, że one jeszcze nie są jak z katalogu. Nie mówię, że są tragiczne, ani nawet, że są złe. Są normalne, nie mają jakichś olbrzymich wad, ale nie mają też niczego więcej, nie porywają i nie powodują rozszerzenia źrenic. A zdjęcia do katalogu mają być sexy, mają wzbudzać ekscytację, mają powodować że chce się obejrzeć jeszce jedno i jeszcze, i jeszcze...

    Może kiedyś zrobisz takie i może już jutro, ale te zdjęćia, to jeszcze nie to.
    pozdrawiam bombelkowo

    Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.

Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •