Witam!
Wiem, że przynajmniej jedna osoba z forum pokusiła się o zakup na Allegro filmu do zdjęć w czerni i bieli, z metra ciętego nazywającego się Polypan F. Swego czasu i ja zakupiłem cztery rolki. Dzisiaj wywołałem dwie pierwsze.
Mam pytanie czy ktoś u siebie zaobserwował podobne efekty?
Początek filmu:
Pasy w poprzek filmu ciągną się przez kilka pierwszych klatek. Choć i potem zdarzają się jakieś zaczernienia na perforacji.
Koniec filmu:
Film jest doklejony do końcówek innych filmów, jakie pozostają po wywołaniu, zapewne w zaprzyjaźnionym labie.
Niestety, to co aparat pokazał jako jeszcze możliwą do naświetlenie klatkę, okazało się, że wypadła już na zaczernionym fragmencie kliszy. Tego się nie spodziewałem szczerze napisawszy, myślałem, że gościu to w ciemni dokleja.
Oba filmy wyglądają podobnie, zatem to nie jednostkowy przypadek.
Pomijam już fakt, że z deklarowanej na aukcji liczby ok 36 klatek jest tak naprawdę 31-32 klatki (puszka pokazała 34 klatki). Zależy ile aparat potrzebuje na rozbiegówkę. Choć i tak widać, że początek kliszy jest zaświetlony na znacznie dłuższym odcinku niż to co wystaje z kasetki.
Niestety mimo małej ceny nie polecam. Nawet do zabawy, szkoda kasy.
Jak klisze wyschną, to zapodam jeszcze przykładowe skany, zapewne jutro.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem





Skontaktuj się z nami