Close

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 23

Wątek: Le tour 2011

  1. #1

    Domyślnie Le tour 2011

    no to zaczelo sie prawdziwe sciganie
    dzis,jutro i pojutrze wszystko sie rostrzygnie
    oglada ktos?


    atak Schlecka!
    Road to Manila

  2. #2

    Domyślnie

    Mam nadzieję,że na ostatnim podjeżdzie Contador go dojdzie.

  3. #3

    Domyślnie

    Oglądam codziennie! Allez Andy, allez! Jak dzisiaj Andy nie urwie solidnie Albierto, to go znajde i zepsuje mu rower )

  4. #4

    Domyślnie

    kapitalna akcja Andyego i znakomity plan Leoparda
    zyczye mu zeby na mecie mial min 2min nad alberto i evansem
    jezeli ktos ma wygrac Tour to wlasnie po takich akcjach a nie czarowaniem jak bylo w pirenejach
    Road to Manila

  5. #5

    Domyślnie

    Nie ma co ukrywać, to bracia S. czarowali, ale dzisiejsza akcja jest mistrzowska. Ja lubie braci S. wiec za nich trzymam kciuki.

  6. #6

    Domyślnie

    z jednej strony czarowali ale z drugiej oni jedyni cokolwiek robili
    2 ostatnie dni to glownie plusy dla Alberto
    a Evans nuda, nuda, nuda
    Road to Manila

  7. #7

    Domyślnie

    Conta spływa w peletonie. Ciekawe czy to tak dla picu, czy może faktycznie nie ma dzisiaj dobrych nóg... Za 30 minut wszystko się wyjaśni.

    Z tych nerwów otworzyłem piwo...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 22-07-2011 o 00:40 Powód: łączymy, nie mnożymy.

  8. #8

    Domyślnie

    4min - 15km!!
    zaczyna sie podjazd wiec Alberto i reszta musza liczyc tylko na siebie a nie na peleton
    najgorsze jest to za musze isc po mala do zlobka i jak wroce za chwile i wlacze tour to zuzka powie - nie tato, mysia

    chlopaki w peletonie sie kłócą, kto ma prowadzic, rece opadaja
    Alberto nie ma
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 22-07-2011 o 00:41 Powód: orto. ("kluca")
    Road to Manila

  9. #9

    Domyślnie

    tez ogladam, jestem wielkim fanem

    juz zacząłem kibicować Voeckler, kiedy faworyci bawili się w ciuciubabke, ale dzisiaj schlekowie pokazali klase
    ale spokojnie, jeszcze etap jutro i czasówka

  10. #10

    Domyślnie

    To był dla mnie etap marzeń: bracia na pierwszych dwóch miejscach+piękna akcja Andiego na 60km przed metą. Jeśli jutro Alberto nie zmartwychwstanie, będzie pozamiatane przez kolarzy z Luxemburga. Wątpię, aby Voeckler, Evans albo Basso coś jutro namieszali.

Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •