...o zachodzie słońca. Dość dziwne spotkanie - czekając na zimorodka usłyszałem sieweczkę. Nie wiem, czy to samiec czy samica. Pojawiła się z tyłu namiotu i niespecjalnie miałem ochotę zdjąć sprzęt ze statywu, bo myślałem, że gdy zacznę się wiercić, to odleci. Nie mam podłogi w namiocie, to uniosłem go lekko i wystawiłem obiektyw na zewnątrz. Nie tylko nie uciekła, ale podeszła bliżej i przeglądała się w obiektywie z różnych stron. Pózniej odeszła parę kroków i zaczęła przybierać dziwaczne pozy. Wyglądało tak, jakby miała zamiar złożyć jajka. Ale dlaczego tuż przy mnie, gdy w pobliżu lepszych miejsc do cholery ? A może wzięła mnie za amanta ?
1.
2.
3.
4.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami