Szukaj
zależy do czego i co się robi. Do klepania rodzinki, poglądówek itp. pierdół to jpg wystarczy i tyle.
ALE jeżeli chcemy mieć pełną kontrolę nad procesem powstania zdjęcia a nie być skazanymi na to co nam bebechy puszki i algorytmy wyplują, jeżeli chcemy czuć się bezpiecznie w razie gdyby trza było poprawić WB albo wyciągnąć ekspozycję bez utraty jakości (np. podczas klepania na zlecenie itp.), gdy chcemy aby wszystko było cacy, wykonane świadomie bez zdawania się na wciąż głupkowatą elektronikę/algorytmy i ogólnie aby było gładkie jak pupcia niemowlaczka po kąpieli - użyjmy RAW - teraz już widać różnicę i przewagę formatu?
Wątpię aby JPG wystarczył w aż 95% wypadków... ciekawe stwierdzenie... czyje?
|D7100|SB-800|T17-50/2.8|S70-200/2.8|SY8/3.5|nogi GoldPhoto|Manfrotto|SanDisk|
Pozdrawiam Tomek Kić
posiadam d 700 robie raw + jpg używam programu ACDSee Pro 4 i o zgrozo... jpg jest lepiej nasycone kolory kontrasty itd niz raw. jednymi słowy jpg wyglądają jak na wyświetlaczu rawy niestety nie. i co dziwne gdy przeglądam zdjęcia w tym programie nie ma miedzy nimi różnicy, pojawia sie ona dopiero gdy wchodzę w develop, czyli właściwie ciemnie.
wie ktos czym jest to spowodowane ?
Ostatnio edytowane przez setth ; 26-06-2011 o 18:11
czytalem... nie uzywam ps lub oprogramowania nikona... tylko ACDSee Pro 4 ktore z powodzeniem dzialalo z rawkami z d 70s. i pytam dokladnie o ten program, nie o ps a wlasciwie camera raw
To cytat z postu nr 7.Tylko CNX potrafi przeczytać utawienia aparatu i wywołać nef-a z identycznymi ustawieniami co w aparacie, a tym samym uzyskać jpeg-a takiego samego jak aparat.
Po to, że z rawa możesz sobie wiele rzeczy wyciągnąć nie tracąc jakości, z jpg nie. Nigdy nie wiesz kiedy to Ci się przyda. Jeśli przeglądasz zdjęcie na kompie i nie masz nic do zarzucenia jpg-owi, to możesz sobie rawa usunąć. Jednak wywołując rawa nawet najprostszą obróbką wyciągniesz więcej niż z jpg. Obojętnie co to za fotki, rodzinne, krajobrazowe, wakacyjne. Lekkie podciągnięcie danego koloru, kontrast, wyostrzenie i zdjęcie będzie wyglądać lepiej. Do rawa możesz zawsze wrócić i wywołać go na 1001 sposobów, a dyski twarde są teraz tak pojemne, że nie widzę problemów, żeby je przechowywać. Chyba że ktoś robi zdjęcia na zasadzie im więcej tym lepiej, wtedy rzeczywiście, nawet nie będzie pamiętał, co zrobił, a co dopiero mówić o jakiejś obróbce.
Weźmy tylko poprawkę na jedno: JPEG-i wprost z amatorskich lustrzanek Nikona czy Canona - zwłaszcza w porównaniu do JPEG-ów np. z zaawansowanych cyfrówek bez lustra Panasonica, Samsunga czy Olympusa - wcale złe nie są
W przewidywalnych warunkach świetlnych tej ingerencji JPEG-i wcale nie wymagają tak wiele. A na szum i utratę kolorów w głębokich cieniach (mam na myśli pomyłki naświetlania rzędu np. 2 EV, a nie 1/3 EV) nawet obróbka RAW aż tak wiele nie pomoże. Zresztą edytory RAW bez wad też nie są, np. dostrajanie WB w ViewNX to sama przyjemność, ale już w RAW Therapee czy SilkyPix to masakra...
Ostatnio edytowane przez Jacenty Z. ; 26-06-2011 o 22:06
Prawdę mówiąc dyskusje pomiędzy zwolennikami jednej albo drugiej opcji nabierają cech rozmowy o religii - jedni wyznają jedną, drudzy drugą. I porzucając już te analogie - czy nie lepiej pozwolić każdemu na robienie w takim formacie, w jakim lubi? Najwyżej jpgowcy będą się śmiali, że RAWowcy kupują kolejne dyski, a RAWowcy będą się śmiali, że jpgowcy wyrzucają kolejne zdjęcia z wyjazdu...
Dokąd się ktoś nei przekona na własnej skórze, nikt i nic go nie skłoni do zmiany zapatrywań, w które święcie wierzy. Żadne wyliczenia, żadne statystyki i żadne porównywania bitów, głębi i innych EV nic nie da. Zawsze znajdzie się ktoś, kto powie że RAWy to tylko idiotyczna, bo niepotrzebna moda, lub z drugiej strony - że jpgi to jakaś stratna, ośmiobitowa kicha, z której się nic nie wyciągnie...
pozdrawiam bombelkowo
Jak ktoś się rzuca, że nie wie jakie zdjęcia robię: proszę bardzo (flickr), choć stare.
Skontaktuj się z nami