Zabiłbym gdyby ktoś zrobił mi takie zdjęcia, a po tem jeszcze je opublikował i opatrzył swoim nazwiskiem.
Miny w 1-3 wygładają tak jakby pozowały z przymusu. Kolor skóry leci w przedziwne odcienie czerwonego, żółtego, pomarańczowego.
Na "fejsa" i "nk" oki. Do albumu rodzinnego też. Coś więcej? Nie.
Najpierw polecam lekturę( Chociażby fotografia portretowa petersona, i jego "ekspozycja bez tajemnic") i zaznajomienie się z pojęciami: balans bieli i kolor. Potem esperymentuj z kolorem tak żeby dotrzeć do sensownego i stosunkowo krótkiego procesu w którym osiągniesz właściwy kolor skóry który tobie i modelce podpasuje.( Podpowiedź: Właśnie balans bieli, jak i curve i levele są tutaj twoim sprzymierzeńcem)