Close

Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 73

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie ... angielszczyzna ;)

    Tytuły z ostatniej strony działu "Ludzie - moda/glamour":

    Fancy Pearl, ressurection, Women's world, One of these mornings..., Fair Lady, Biutiful, rock'n'paris, Arax still alive.

    Naprawdę trzeba posiłkować się obcym językiem? Znaczy się nasz rodzimy nie jest w stanie oddać tego co autor miał na myśli, czy też fota kiepska to podbudujemy ją mądrze brzmiącym tytułem?
    Gdzie się nie rozejrzeć to angielszczyzna: na ulicy, w reklamie, w "X Factor" /widać polskich piosenek to już nie ma/ w radio i TV.
    A już pan prezes Dyzma powiedział, że jak jesteśmy w Polsce - to mówmy po polsku. Angielski zostawmy dla zagranicy.
    I gość chyba miał rację!
    Ot, to takie moje drobne przemyślenie. Szanujmy samych siebie, to inni też będą nas szanować.
    Tutaj jest... podpis

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez amirez Zobacz posta
    T
    Gdzie się nie rozejrzeć to angielszczyzna: na ulicy, w reklamie, w "X Factor" /widać polskich piosenek to już nie ma/ w radio i TV.
    tu akurat mogą wchodzić w grę jakieś umowy licencyjne.
    A tak w ogóle, to chyba mamy jakiś narodowy kompleks. Jeszcze w zamierzchłych czasach arystokracja mówiła po francusku

  3. #3

    Domyślnie

    Jeśli środowisko 'komputerowe' (sprzętowe, nie informatycy) mogło się nauczyć używania wyłącznie polskich nazw, to znaczy, że się da (choć przyznam, że byłem w niemałym szoku po przeczytaniu artykułu o sprzęcie komputerowym, w którym ani raz nie padło angielskie słowo). Ale dla wielu bardziej 'cool' lub 'profesional' jest wtrącać takie bzdety. Każdy chce być jak Dżoana Krupa

  4. #4

    Domyślnie

    Naprawdę, aż tak bardzo Was to boli?
    Kolejny wątek o anglojęzycznych tytułach zdjęć. Zawodowo, zajmuję się tłumaczeniami technicznym, głównie z języka angielskiego na polski. Czasem mam naprawdę duży zgryz, bo jednowyrazowe, eleganckie zwroty angielskie trzeba tłumaczyć za pomocą niemal całych zdań. Polski język nie jest ekonomiczny, a tworzone na siłę polskie odpowiedniki angielskich słów, od lat zadomowionych w języku polskim, są śmieszne i w dużej części żałosne.
    Nasze forum pod tym względem dbałości o język to też, moim zdaniem, jakieś kuriozum. Krzysiek od lat poprawia błędy ludków, choć sadząc po ilości tych poprawek, sytuacji to nie zmienia. Mimo wszechobecnych słowników w przeglądarkach internetowych, ludzie nie piszą właściwie. Pewnie wychodzą z założenia, że ekonet i tak poprawi.

    Pora pogodzić się z tym, że obecnie język angielski jest wszechobecny i będą pojawiać się zwroty z tego języka coraz częściej. Polacy mają we wtrącaniu obcych słów wielowiekową tradycję, że tylko przykład makaronizmów przytoczę.
    Nie jest to jakiś kompleks, a normalna kolej rzeczy. Internet, EU, Schengen, tanie loty, wszystko to sprawia, że jesteśmy częścią mieszanki kulturowej. W Irlandii po masowej emigracji z naszej ojczyzny zaczęły się pojawiać w urzędach formularze po polsku. Dlaczego w całej Skandynawii, można się dogadać bez problemu po angielsku i nikt nie robi wielkiego larum, tylko przykładnie, od najmłodszych lat uczą dzieciaki w szkole angielskiego.

    Trochę przydługi wywód, ale chciałem tylko pokazać, że problem jeśli gdzieś istnieje, to raczej w głowach ludzi, którzy nie mogą się z takim stanem rzeczy pogodzić.
    Ostatnio edytowane przez zdyboo ; 08-06-2011 o 20:28
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  5. #5
    Gaduła Awatar Art Erie
    Dołączył
    03 2008
    Miasto
    Prochowice/The Dark Side Of The Moon
    Posty
    4 182

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    [...] że problem jeśli gdzieś istnieje, to raczej w głowach ludzi, którzy nie mogą się z takim stanem rzeczy pogodzić.
    Może nie do końca tak jest. Wolę mówić "CD" niz "laserofon", ale dotyczy to głównie kwestii technicznych i informatycznych. Czasem dane słowo lepiej brzmi "marketnigowo"; ja i tak po raz wtóry przeczytam sobie z przyjemnością "Pana Tadeusza".

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    Naprawdę, aż tak bardzo Was to boli?
    ...
    Trochę przydługi wywód, ale chciałem tylko pokazać, że problem jeśli gdzieś istnieje, to raczej w głowach ludzi, którzy nie mogą się z takim stanem rzeczy pogodzić.
    ale tu nie chodzi o używanie języka angielskiego, nawet na co dzień. Sam jestem zadowolony, że mogę dogadać się zarówno z Niemcem jak i z Włochem, właśnie po angielsku. Również bez sensu jest tłumaczenie nazw podzespołów np. komputerowych (słynne międzymordzie). Chodzi o stosowanie języka obcego tam, gdzie równie dobrze, a czasem nawet lepiej, będzie brzmiał język polski.
    Ale przecież zdjęcie "sunset" jest bardziej artystyczne niż "zachód słońca".

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zdyboo Zobacz posta
    (...) Dlaczego w całej Skandynawii, można się dogadać bez problemu po angielsku i nikt nie robi wielkiego larum, tylko przykładnie, od najmłodszych lat uczą dzieciaki w szkole angielskiego. (...).

    amirezowi raczej nie chodzi o umiejętności dogadania się, tylko o ten angielski bełkot w prasie/mediach (te dla kobiet chyba w tym przodują)
    Ostatnio edytowane przez burz ; 08-06-2011 o 23:54 Powód: literówka
    N

  8. #8

    Domyślnie Re: ... angielszczyzna ;)

    Było juz kilka razy o tym przy różnych okazjach... nic madrzejszego nie mam do powiedzenia w tej sprawie.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 08-06-2011 o 19:56 Powód: nie tapamy.
    D800

  9. #9

    Domyślnie

    kisio - i ci sprzętowcy nie używają słowa "interfejs"? A myszą to "klikają" czy nie? Chętnie bym się też dowiedział jak nazywają router.
    A wtrąciłem się, bo mam bardzo złe doświadczenia ze współpracy z ludźmi z krajów, które "się szanują", konkretnie myślę o Francuzach i Czechach. Niby dobrze mówią po angielsku, a jak mówią o informatyce, to zrozumieć ich nie sposób.
    Pozdrawiam.

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Artur_A Zobacz posta
    kisio - i ci sprzętowcy nie używają słowa "interfejs"? A myszą to "klikają" czy nie? Chętnie bym się też dowiedział jak nazywają router.
    A wtrąciłem się, bo mam bardzo złe doświadczenia ze współpracy z ludźmi z krajów, które "się szanują", konkretnie myślę o Francuzach i Czechach. Niby dobrze mówią po angielsku, a jak mówią o informatyce, to zrozumieć ich nie sposób.
    Ale "interfejs" i "klikanie" to nie są słowa obce, tylko polskie obcego pochodzenia. A to jednak pewna różnica.
    D300 | S 10-20 | N 18-200 VR | N50/1.4 AI | T 17-50/2.8 | S 105macro | N 70-300VR | SB600

Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •