Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20
  1. #1

    Domyślnie Invest-Lang - uwaga!

    W związku z sytuacją, która dotknęła mojego krewnego, chciałbym wszystkich przestrzec przed firmą Invest-Lang (i podobnymi). Na czym polega ich działanie i w jaki sposob mozna stracić kilkadziesiąt/kilkaset złotych? Na żerowaniu na ludzkiej naiwności oraz unijnych programach pomocowych dla małych przedsiębiorców. Jako że tacy ludzie, którzy zaczynają swoja działalność, są bardzo podatni na wpływy, ich działanie jest ułatwione.

    A więc... dzwoni sobie pani z firmy Invest-lang, grzecznie się przedstawia i obiecuje dostarczyć materiały do otrzymania dotacji unijnej - wszystko już gotowe, niemal tylko podpisać się, pieczątkę dostawić i otrzyma się dotację. Niestety jak to bywa na tym świecie... nie ma nic za darmo, zatem te materiały kosztują np. 139 zł jak w przypadku tego krewnego. Oczywiście w tym momencie powinna się pojawić czerwona DUŻA lampka, ale jak już mówiłem, młodzi przedsiębiorcy sa bardzo podatni na tego rodzaju wpływy i... zamawiają te materiały. Szczególnie, że pani w rozmowie powołuje się na różnego rodzaju urzędy, programy i trajkocze doskonale.

    Po paru dniach przyjeżdża kurier i płaci się mu te 139 zł. Otwiera się przesyłkę, a tam... niespodzianka - marnie wydana książeczka + płytka CD z informacjami sprzed 2 lat skopiowanymi niemal żywcem ze stron rządowych, poświęconych programom unijnym i dotacjom. W tym momencie młodemu przedsiębiorcy już na pewno zapala się czerwona lampka - tym razem jednak nie ostrożności, a wzburzenia i złości. Pierwsza reakcja - szuka kontaktu z firmą w celu uzyskania informacji o co chodzi - przecież otrzymał nie to, o czym była mowa. Jednakże kontakt ze strony naciągacza wyglada już nie tak różowo i delikwenta mają w nosie. Wysłaliśmy to co pan/pani zamawiał/a i spadaj na drzewo.

    Zatem... dla przypomnienia młodym przedsiębiorcom (a ostatnio na forum coraz więcej pojawia się pytań o własny biznes fotograficzny)... NIE MA NIC ZA DARMO, a jak ktoś dzwoni i próbuje Was naciągnąć na takie g..., to się nie dajcie i zachowajcie te 139 zł na rozwój swojej firmy. To będzie np. filterek lub karta pamięci, zamiast parudziesięciu kartek drogiej makulatury.
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 06-06-2011 o 18:19 Powód: pis.
    szkoda, że to już nie to samo forum...

  2. #2

    Domyślnie

    Khehe, też padłem ofiarą podobnej firmy. Dokładnie, jak Erie pisze. Przez telefon padły obietnice rzetelnie opracowanych materiałów, wszystko niemal gotowe, a przyszła marna książka warta tyle, co papier i druk + płytka. W mojej sytuacji może to nie kwestia naiwności, tylko zajętości łba. Masa spraw na głowie, do tego jeszcze przymiarki do wyrwania czegoś z kasy unijnej. Dzwoni pani. Przysyłać? Przysyłać. I przyszło takie byle co. Po pobieżnym przejrzeniu spakowałem to z powrotem i odesłałem. Nawet jest adnotacja, że można odesłać, ale w stanie nienaruszonym. Ciekawi mnie tylko, jak zweryfikować zawartość, nie naruszając opakowania. Więc mi z powrotem odesłali te materiały. Miałem z nimi powalczyć, ale mi się nie chce i nie mam czasu. Tu nawet nie chodzi o kasę, bo jakoś bardzo nie zbiednieje, ale o zasadę. Bo takie dziadostwo trzeba tępić wszelkimi sposobami. Ale to było już jakiś czas temu i sprawa się przedawniła. W moim przypadku firma nazywała się hmm... Nie pamiętam już... Jak sobie przypomnę, to dopiszę...
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 06-06-2011 o 18:20 Powód: lit.

  3. #3

    Domyślnie

    Z tego co piszecie będąc młodym przedsiębiorcą najbardziej opłaca się przesyłać makulaturę z dużym przebiciem cenowym. Dzięki za radę!

  4. #4

    Domyślnie

    Tylko postaraj się, aby przebitka na tej makulaturze była na tyle duża, coby starczyło na dobrego protetyka - jakiemuś krewkiemu klientowi może się zachcieć podziękować osobiście... :->
    I'm one of those bad things that happen to good people

  5. #5

    Domyślnie

    "Głupich nie sieją, sami się rodzą" oby mnie się to nie przytrafiło !

  6. #6

    Domyślnie

    też kupiłem bo miało inaczej wyglądać a tu książka i CD
    miałem jednak opcje odesłania w terminie 7 dni i się udało ... odesłali kasę

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez vuki Zobacz posta
    też kupiłem bo miało inaczej wyglądać a tu książka i CD
    miałem jednak opcje odesłania w terminie 7 dni i się udało ... odesłali kasę
    No właśnie, czy nie ma możliwości oddania w ciągu 10 dni?? To chyba sprzedaż wysyłkowa.

  8. #8

    Domyślnie

    Pewnie czesto zmieniaja nazwe firmy

  9. #9

    Domyślnie

    Do mnie też dzwonili i to wielokrotnie z takich firm z racji że założyłem swoją firmę i takie tam...

    A tak ogólnie to skąd te mendy biorą informacje o nowych przedsiębiorstwach?

    Bo była też kiedyś taka akcja że ZUS sprzedał informacje na temat kto nie ma jeszcze OFE agentom ubezpieczeniowym... Nachodziła mnie przez pewien czas takowa dopóki nie poszczułem psem i policją (tzn bratem)...

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Grzybu Zobacz posta
    No właśnie, czy nie ma możliwości oddania w ciągu 10 dni?? To chyba sprzedaż wysyłkowa.
    nie można z uwagi na to, że kupuje to FIRMA, a nie KONSUMENT

    Cytat Zamieszczone przez Sapphiron Zobacz posta
    Do mnie też dzwonili i to wielokrotnie z takich firm z racji że założyłem swoją firmę i takie tam...

    A tak ogólnie to skąd te mendy biorą informacje o nowych przedsiębiorstwach?

    Bo była też kiedyś taka akcja że ZUS sprzedał informacje na temat kto nie ma jeszcze OFE agentom ubezpieczeniowym... Nachodziła mnie przez pewien czas takowa dopóki nie poszczułem psem i policją (tzn bratem)...
    a mendy mają informacje z najlepszego źródła jakim są urzędy miasta
    Ostatnio edytowane przez ekonet ; 06-06-2011 o 22:24 Powód: nie mnożymy, łączymy.
    szkoda, że to już nie to samo forum...

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •