Nie odkrywam Ameryki pisząc, że na wszystkich forach hobbystycznych jest dużo czczej gadaniny i teoretyzowania. To nikonowskie forum też nie jest od tego wolne. Na przykład dziś prym wiódł tu wątek "czyszczenie matrycy - japoński film instruktażowy". Na klasycznego polaka coś takiego działa jak magnes - nagle znalazło się wielu użytkowników cyfrowych lustrzanek chcących, przynajmniej w forumowych deklaracjach (ale nie tylko), przetrzeć matryce swoich ukochanych puszek (chodzi o sprzęt foto

) patyczkami do sushi, owiniętymi w jakiś papier podobny do chusteczek higienicznych, zwilżony jakimś płynem - tak, jak na filmie czyni to skośnooka serwisantka. Jedna z forumowiczek zadaklarowała nawet chęć zakupu większej ilości alkoholowego preparatu (bodajże w miksie z eterem) - być może chce się w nim wykąpać razem z cyfrakiem. Okazywany w tym wątku apetyt na inwazyjne czyszczenie matryc lustrzanek domowym sposobem kłóci się z wypowiedziami w innych wątkach, w których - z daleko posuniętą ostrożnością - sugeruje się jedynie pneumatyczną ingerencję we wnętrze korpusu.
Na szczęście jesteśmy Polakami i zazwyczaj więcej gadamy niż czynimy, a więc nikonowskiemu serwisowi roboty z powodu tego filmiku chyba za wiele nie przybędzie.
To forum odwiedziłem z jednego, jedynego powodu - mój D80 ma kiepską automatykę balansu bieli (przynajmniej w porównaniu ze starym Olympusem E-20). Później dopytywałem o program, który mógłby automatycznie skorygować kolorystykę serii zdjęć w oparciu o wzorzec jednej fotki. Wówczas któryś moderator-mądrala odpowiedział, że taki program to chyba tylko w Erze mają.
Następnie liczyłem na bardzo konkretną pomoc w zainicjowanym przez kogoś temacie "Jaka karta pamięci do D80". Co jak co, ale szybkość poszczególnych kart we współpracy z danym aparatem daje się ocenić empirycznie. Otóż nic z tego, tu znów androny: "dla mnie prędkość wystarcza", "się super spisuje" itp. Kiedy poprosiłem o pomoc bazując na praktycznym konkrecie (załączyłem fotkę) - zero reakcji. Rozumiem, że dla wielu entuzjaztów sprzętu foto to (i każde inne fotograficzne) forum jest afrodyzjakiem, że niektórzy w przerwach pomiędzy kolejnymi postami głaszczą swoje plastikowe puszki i szkła, ale niechaj to służy czemuś praktycznemu.
Pozdrawiam.
Skontaktuj się z nami