No własnie pytanie jak w temacie. Stoję przed dylematem wyboru któregoś spośród Lumiquestów. Zaznaczę że ten wynalazek ma mieć w 80% przenaczenie na ślubach głównie kościoły ale i sale te bez białego sufitu. pozostałe 20% na doświetlanie w plenerach. W ofercie Raysfoto znalazłem LUMIQUEST QUICK BOUNCE za 190 zł i tak się zastanawiam czy nie dołożyć parę dych do LUMIQUEST PROMAX SYSTEM, który wydaje się być bardziej uniwersalny, ale czy praktyczniejszy i faktycznie warto dopłacać biorąc pod uwagę efekt. Prosiłbym o wypowiedź osoby które na codzień używają tych nasadek i w w praktyce sprawdziły ich wady i zalety. Mile widziane sampelki z zastosowaniem lumiquestów różnej maści. A i proszę też o nie zabieranie głosu w dyskusji osoby które twierdzą że mają tanią podróbę z allegro i też jest dobrze więc po co przepłacać. Zależy mi na rzeczowej opini osób używających oryginałów.