Szukaj
Bardzo fajne miejsce.
Technicznie jak najbardziej poprawne.
Jednak trochę ciasno.
Nie znam tego miejsca, ale wolał bym bardziej z lewej stanąć by pokazać ten pałac.
A może można z drugiej strony podejść?
Pozdrawiam Krzysztof M.
Mam co mam i jest mi z tym dobrze ....
Dziękuję za Wasze opinie.
Jakub Klimczak niestety zazwyczaj w tym miejscu o tej porze (godz. 16) jest o wiele więcej przechodniów i samochodów stojących obok Zamku. Wierz mi, że dość długo czekałem aż "ruch uliczny" spadnie do minimum. W zasadzie to z kadrem wyrobiłem się tuż przed następną "falą" przechodniów idących po Trakcie w stronę Zamku.
Miło mi, że dobrze oceniasz moje zdjęcie. Lustrzanką fotografuję dopiero niespełna 2 miesiące. Można powiedzieć, iż dopiero staram się zapanować nad tym sprzętem. To nie to samo co zwykła "małpka", którą robiłem zdjęcia przez kilka ostatnich lat.
Cały czas odkrywam coś nowego, czytam książki, a następnie wychodzę w teren, w miarę możliwości czasowych, na ćwiczenia praktyczne.
Zastanawiałem się, czy umieszczać jakiekolwiek fotografie ale uznałem, że lepiej poznać zdanie innych, bo ja mogę nie zauważać swoich błędów i być wobec siebie troszkę nieobiektywny
mjr ciasno, ponieważ taki był mój zamysł na kompozycję tego kadru. Nie da się bardziej przesunąć w lewą stronę, bo są schody, na których zresztą stałem. W moim odczuciu wybrałem optymalne miejsce, z którego mogłem tak przedstawić ten Zamek.
Z drugiej strony również można podejść z tym, że to niewiele zmienia, ponieważ dookoła jest wiele drzew i zieleni, które zasłaniają dużą część budowli. Ewentualnie można stanąć na wprost i skadrować Zamek od dołu.
Pozdrawiam![]()
Fajna kompozycja, nic bym nie zmieniał, co nie znaczy że nie można poszukiwac innych rozwiązań. Elewacja nie jest przepalona, ale mzd. nieco "świeci", zgubiła fakturę za sprawą mocnej ekspozycji słońca i swojego jasnego koloru. Może dla wydobycia detali warto by użyć filtra polaryzacyjnego (o ile tego nie zrobiłeś) lub ją przynajmniej przyciemnić ? Zamek leci troszkę w prawo, ale to nie wpływa istotnie na mój odbiór zdjęcia i jest łatwe do skorygowania. Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez Dune ; 01-06-2011 o 07:31
Cały czas szukam nowych rozwiązańElewacja troszkę świeci, ponieważ po niedawnej renowacji jej kolor jest bardzo jasny, dodatkowo świeciło ostre słońce. Niestety jeszcze nie mam filtra polaryzacyjnego. Zdjęcie umieściłem w tym kształcie, w jakim wyszło prosto z "puszki" bez żadnych poprawek, na pewno można jeszcze się troszkę "pobawić" i pewne rzeczy skorygować dla jeszcze lepszego odbioru.
Pozdrawiam.
Ja bym się tam wybrał np z rana jak by jeszcze fajne chmurki do tego były.
Mógłbyś też w drugą stronę na starówkę zrobić widoczek.
Moja galeria: www.darko.cal.pl, zapraszam na FB
Nieźle, tym bardziej, że to są Twoje początki. Ładne zdjęcie.
Warto i należy zwiedzić. Zamek wykorzystywany na więzienie w czasie ostatniej wojny: Niemcy, NKWD ale również jeszcze parę lat po wojnie b. wiele osób wjeżdżając do zamku i patrząc na Starówkę nie przypuszczało, że po raz ostatni widzą słońce. Zamek do dziś (niestety) okryty mroczną i straszną tajemnicą.
Będąc w Lublinie kilkanaście dni, marzyło mi się stworzyć dramatyczny i mocny obraz przy czerwonym / krwawym niebie lecz niestety nie miałem szczęścia.
Są ładne ujęcia z drogą prowadzacą do zamku, z większej odległości jak również w stronę przeciwną, na Starówkę.
Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.
Przepraszam, że tak się czepię - obecna budowla ZWANA zamkiem lubelskim była wybudowana w XIX w. jako więzienie (na wzgórzu, gdzie faktycznie dawniej był zamek, ale "się wziął i zniszczył") i od samego początku była tym więzieniem. Z czasem stała się miejscem kaźni Polaków walczących o niepodległość: od czasów carskich, poprzez czasy hitlerowskie, aż po czasy komunistów. Nie jest więc to zamek wykorzystywany na więzienie, tylko więzienie nazywane zamkiem lubelskim. Ja sam wolę używać nazwy "zamek", ale...
Nie zmienia to wszystko faktu, że budowla jest ładna, malownicza i można tam zrobić fajne zdjęcia, a nawet pozwiedzać.
Przepraszam za ten OT raz jeszcze.
Ostatnio edytowane przez lewAp7 ; 04-06-2011 o 09:45
Nie czepiasz się, nie czepiasz ...
Miło mi, że interesujesz się historią. To dzisiaj rzadkość. Mnie też po głowie mocno chodziło, że w czasach carskich naszych patriotów tam więzili. Nie byłem pewien, więc pominąłem. Pisałem na żywo, "z głowy". Wszędzie w literaturze pamiętnikarskiej spotykałem się z określeniem zamek. Zwiedzałem tyle zamków, pałaców i dworów, że niestety z upływem czasu miesza mi się to. Mam jeszcze inne zainteresowania oprócz focenia i historii, a z wykształcenia i wykonywanej pracy od zawsze jestem tylko "techniczny". Proszę o odrobinę wyrozumiałości.
Twój głos odebrałem jak najbardziej pozytywnie.
Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.
Zamek królewski w Lublinie.
"Pozostałościami średniowiecznego założenia są cylindryczna wieża, kaplica oraz resztki tzw. baszty głównej na północnym zboczu. .... Budowla ucierpiała szczególnie w latach 1648-1657, kiedy dotknęły ją niszczące najazdy wojsk kozackich, moskiewskich, szwedzkich i węgierskich. .... W latach 1823-1826 na miejscu rozebranego zamku wzniesiono .... gmach więzienny w stylu neogotyckim, który wchłonął również cylindryczną wieżę i kaplicę."
Źródło: str. 278-281; Leksykon zamków w Polsce. Lesze Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm. Redakcja naukowa Leszek Kajzer. Arkady, Warszawa 2001.
W 2003r. pracownik muzeum mówił o wykorzystywaniu wieży na więzienie. Po wyjściu Niemców w wieży pozostało kilkadziesiąt trupów i niesamowita ilość krwi. Wieża jako więzienie była też wykorzystywana przez kilka lat po wojnie.
Nazewnictwo "zamek". W literaturze oraz w opracowaniach naukowych operują pojęciem "zamek".
Uważam, że jest konsensus. Ty masz rację a ja mam słuszność. Masz rację mówiąc, że dobudowano w XIX w. więzienie czego ja nie podważałem. Ja mam słuszność mówiąc, że zamek był wykorzystywany na więzienie w czasie ostatniej wojny.
Umysł ludzki jest jak spadochron, użyteczny jest tylko wtedy gdy jest otwarty.
Skontaktuj się z nami