No i stało się. Moja X-500, po wykonaniu 2 rolek reportażu ze spływu kajakowego, przy wywrotce zaliczyła zanużenie wraz z nowym motorem. Pomiar światła nadal działa, ale matówka zaszła jakimś nalotem, a migawka się chyba ze mną pożegnała. Zimny trup. Razem z aparatem poszły 2 telefony, ale to jego najbardziej mi szkodaRozpacz, rozkręciłem wszystko co tylko potrafiłem, ale wiadomo jak to Japończycy poskładali - metalowej oprawy zdjąć się nie udało.
Najlepsze jest to, że wszystko było w wodoodpornym worku, który jednak nie wiedzieć czemu był otwarty
Jestem załamany, niech mi ktoś powie, że ktoś to jeszcze naprawia![]()
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami