http://technowinki.onet.pl/wiadomosc...0,artykul.html
Na szczęście rzadko podróżuję pociągiem ale u nas to samo. Myślę, że kultura by wymagała aby przynajmniej wyjść na korytarz (o ile tam też nie będzie się komuś przeszkadzać). Ostatni raz jechałem w Wawy do Kielc, gdyby nie żona to chyba bym jedną babę udusił. Bite 1,5godziny trajkotałą przez telefon. Chcąc nie chcąc 5 osób w przedziale w tym ja poznaliśmy życie osobiste i zawodowe tej kobiety i jej rozmówcy. Powinien być zakaz rozmawiania przez telefon w przedziałach albo wyznaczone do tego miejsce w pociągu.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami