Faceci nie maja ochoty ogladac zdjec Pana Araki a co dopiero kobiety i wcale sie nie dziwie a to, ze wszedl do kanonu fotografii aktu a raczej "pornosztuki" to kij mu w oko i szkielko pod pache . Jednych przyciaga smrod, brud, nielad, zniszczenie , ordynarnosc a innych zapach, lagodnosc, subtelnosc, ksztalt, itp. Nawet dziwacznosc oraz naturalizm ma swoje granice estetyczne i czasem on te cechy zachowuje , dletego jest kilka prac, ktore przyciagaja ale to garsteczka w oceanie pornofetyszu Made in Araki.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami