hmmm...troszkę przejadły mi się te trawiasto-pofalowane kadry z długiej lufy....Mam wrażenie że jakaś moda ostatnio się na to zrobiła i każdy w dorobku chce mieć taką swoją "Toskanię"
Co nie zmienia faktu że jak na Mazowszu natknę się na taki widoczek to też pewnie aparat z torby wyciągnę

Co do zdjęć to drugi set wydaje się być lepszy, ale biorąc pod uwagę to co napisałem na początku pewnie jutro o nim zapomnę