a ja się zgadzam z kubedesem. Tylko, że IMHO nie wyraził tego tak jak powiniem.
Życie z dzieckiem upośledzonym w stopniu znacznym jest takim własnie maratonem. Tylko pokonywanym w samotności, bez reflektorów i fleszy. A politowanie spotyka rodziców ze strony coraz bardziej nieczułego i nastawionego na kult młodości i urody społeczeństwa. Wielokrotnie (sam mam zdrowego syna) spotykałem się z komentarzami typu "że tez chce się im użerać z dzieciakiem, oddali by do jakiegoś ośrodka"
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami