Ale jaki plastik!
A już tak najzupełniej poważnie - te średniformatowe maluchy mają coś w sobie. Przyznaję bez bicia, że swoją Mamiyę 7 kupiłem po kilkukrotnej zabawie mariowym Hasselem. Kupiłem ją - uwaga - zamiast Hassela, niejako w zastępstwie, bo Hassel (203FE) był*niemiłosiernie drogi i mało dostępny raczej... I co się okazało? Przez te osiem miesięcy zakochałem się w tym aparacie. Jest poręczny, można go nosić w plecaku praktycznie nie odczuwając jego obecności, jakość zdjęć jest fantastyczna, choć faktycznie bokehem raczej nie można epatować... Trzeba się skupić na innych rzeczachPlastiku jest troszeczkę na pokrętłach i obiektywie, ale poza tym jest raczej magnez i guma (a pod gumą raczej magnez niż plastik).
Reasumując - miron19j, powinieneś być bardzo zadowolony.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami