No chyba tak, dlatego mowie, ze nie wnikam, ale naprawde zal..to jest polska.
Bo uwazam, ze w sklepie nigdy tak dobrze nie sprawdzi sie sprzetu, tak dobrze jak w domu.
Szukaj
No chyba tak, dlatego mowie, ze nie wnikam, ale naprawde zal..to jest polska.
Bo uwazam, ze w sklepie nigdy tak dobrze nie sprawdzi sie sprzetu, tak dobrze jak w domu.
Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.
a jak wyobrażasz sobię zakup i oddanie lodówki/zamrażarki/pralki ? jak jest w cudownej Hiszpanii ?
powód, prosty, mam 2 tyg na oddanie sprzętu, i dokładnie sprawdziłaś wszystkie opcje prania (czyli prałaś). ale chcesz oddać bo wyszedł nowy, lepszy model i tańszy w innym sklepie. i chcesz ten lepszy nowszy model pójść i kupić, ale najpierw musisz oddać starą (2 tygodniową) pralkę. jak wtedy wygląda sytuacja oddania towaru?
wyobraź sobie że teraz ty masz sklep agd, sprzedajesz i masz zwroty towaru, bo klientka się rozmyśliła. zrobiła dużo prania w domu przez 2 tyg (mocno chciała sprawdzić pralkę czy jej pasuje) sprawdziła. stwierdziła że źle pierze. I co? idzie oddać? oddaje bez problemu ? oddajesz pani pieniądze. a ty co robisz z tą używaną pralką? sprzedajesz ze stratą jako używana? to bez sensu.
tak każdy by kupował pralkę, robił pranie w domu, całej rodzinie, i po 2 tyg oddawał i miał znowu 2 tyś zł. i tak w kółko.
analogicznie ten tekst można przedstawić z lustrzanką, ide do domu i sprawdzam lustrzankę, robię 4 tyś zdjęć, ładuje 20 razy akumulator, i po 10 dniach oddaje lustrzankę bo mi się kolory nie podobają albo stwierdzam że lepiej kupić sony, canona. przecież to bez sensunie wiem, kto przyjmuje używany towar w polsce. nie znam takiej osoby. chyba że jest zepsuty. ale to czy działa sprawdzam w sklepie. zawsze
chyba że to pralka albo zmywarka, trzeba ufać że działa
i że dobrze pierze/zmywa
![]()
Ostatnio edytowane przez sokolnik ; 25-05-2012 o 23:45
Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II
ja mowie o sprzecie uzywanym wadliwym, z jakas usterka itp. sklep ma prawo wymienic na nowy model, albo zwrocic koszty zakupu, a kupujac przez Internet to chyba nawet mozna oddac do 10 dni bez podania przyczyny. Wymienialam tak kiedys Netbook i jakies mp3 czy cos w tym stylu i nie bylo zadnego problemu. A mp3 bylo naprawde porysowane i uzywane..
Wazne zeby pudelko bylo. ale mowie, nie chce mi sie wnikac co i jak i gdzie, bo pewnie w Polsce trudniej cokolwiek zwrocic, z tego co piszesz.
Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.
no tak, jeśli wadliwy to wymienia na inny bez problemu![]()
Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II
No. Do 14 dni.no tak, jeśli wadliwy to wymienia na inny bez problemu![]()
Moja fotografia to moja rzeczywistosc.. powiew powietrza, ktory mnie inspiruje, nakarmia mnie, ekscytuje, uspokaja mnie i dlatego najlepszy dzien, nie jest tym, gdzie wszystko poszlo dobrze, tylko taki, ktory zostawil piekne wspomnienie w twoim zyciu.
przypominam, ze prosiłem o rady dotyczące zakupu lustrzanki a nie pralki
Ale kupujac w necie mozna zostać oszukanym. Niektórzy "sprzedawcy" oferuja towar tzw. refurbished jako nowy. Juz dwa razy spotkałem sie w necie z narzekaniami kupujacych , ze aparat miał 3.000-4.000 klapnięc migawki. Stwierdzono to dopiero po wejsciu w menu serwisowe . Tak, że lepiej czasem dac troche wiecej a miec pewnośc ,że towar nowy - nie używany. Ostatnio szukałem dla wnuczki netbooka . Pojechałem do MM w M1 w Poznaniu. Zobaczyłem ,ze jest na półce. Zapytałem sprzedawce czy moze mi podać oryginalny nie rozpakowany karton. Usłyszałem : niestety ale ten wystawiony to ostatni egzemplarz. Cena oczywiscie taka sama jak za nowy , nie macany przez tysiace rąk . żeby było smieszniej sprzet mozna było uzywać a nie tylko poogladać bo był podłaczony. Zrezygniowałem. Kupiłem w necie ale ze sklepu , który ma renome i tysiace transakcji. Przyszedł nowy oryginalnie zaplombowany, z foliami z dodatkowym prezentem w postaci myszki optycznej , bez kosztów za przesyłkę i za 150 zł taniej . Tak ,że zanim sie obecnie cos kupi trzeba sie troche dłuzej zastanowić według starej maksymy: łatwo kupic - trudniej sprzedać.
To tyle OT
A teraz wracajac do tematu: Ja swoja D90 kupiłem w połowie 2010 roku w sklepie AB Foto (przedstawiciel Nikona) w Starym Browarze po ponad miesiecznym zastanowieniu się. Przed zakupem troche popstrykałem w sklepie bo tam w przeciwieństwie do MM , Saturna czy RTV AGD aparaty sa możliwe do sprawdzenia. Tak samo jest w Fotojoker. Uśmiałem sie jak w MM kolo ze stoiska na moje zapytanie dlaczego nie mozna wlączyc aparatu aby go sprawdzić odparł : przecież baterie nowe nie sa naładowane.![]()
ja nie chce nikogo bronić ani obgadywać, bo wiele rzeczy też mi się nie podoba ale staram się je jakoś zrozumieć...chociaż czasami ciężko jak się widzi różne rzeczy...
WADĄ kupowania sprzętu w MM i innych oszołomach jest to, że tam ludzie często weekendowi, przyjeżdżają jak do muzeum, chodzą i wszystko oglądają z pustym koszykiem, bawią się laptopami, lustrzankami, mp3, telefonami na KTÓRE ICH NIE STAĆ ! Dlatego w MM nie chcą włączać aparatów, bo klient nie chce kupić aparat, tylko OBEJRZEĆ, a gdy już OBEJRZY to wróci do domu i kupi przez internet (jeszcze sam się do tego przyzna, bo tam taniej). Tylko wadą kupowania przez internet jest to że nie można towaru obejrzeć przed przelewem, dlatego ludzie wymyślili sobie że będą chodzić po sklepach oglądać, macać, włączać, sprawdzać (bo przecież jako klienci (internetu) sklepu w którym są mają takie prawo. Kto pracował w takim HIPERMARKECIE chociaż trochę (tak jak ja dorabiałem sobie na studiach) wie o czym piszę.
Dlatego takie duże sklepy bronią się przed takimi klientami i nie włączają aparatów na akumulatorki...chyba że są to proste kompakty na baterie paluszki, to wtedy często mają jakieś zapasowe baterię w szufladzie. Ale nawet jeśli, to 1 klientowi pokazuje się aparat z pudełka, jak działa, nowy, rozpakowuje się. Klient mówi, fajny aparat ale szukam czego innego, czasami powie dziękuje czasami nie, to też nie reguła.
a za 10 min, przychodzi klient numer 2 i bez oglądania chce kupić aparat, dostaje nowy, oryginalnie spakowany (10 min temu) i jest święcie przekonany że dostał nowy, nie używany, prosto z fabryki sprzęt.
Ludzie, ale Ci po 2giej stronie mocy, złej mocy klienci powodują że jest tak jak jest.
Po za tym, nigdy bym nie kupił lustrzanki w Oszołomach, ja kupiłem w ABFOTO. Pewny byłem że towar przyszedł tego dnia co kupiłem, sprawdziłem, nówka sztuka z pudełka, zaklejone folie. Ponad 2 tyg czekałem na dostawę.
W ogóle wychodzę z założenia, że jak się kupuje specjalistyczny sprzęt, drogi, często przeznaczony dla wąskiej grupy społecznej (zawodowcy, wymagający klienci którzy wiedzą czego chcą i nie zadowolą się pierwszą lepszą promocją byle TV lub kina domowego) to trzeba iść do specjalistycznego sklepu, a nie OSZOŁOMA bo można się tak wkopać że masakra.
autentyczna sytuacja (parę lat temu), mieliśmy nowy model pralki, 1 szt. na wystawie. Super extra kombajn, pralko/szuszarka chyba na 8 kg, ogromna. ponad 5 tyś. Co się okazało? że pralka była u klienta. Oddał bo była nie sprawna. Serwis naprawił. I tą samą pralkę sprzedaję się znowu, jako nową, nie używaną i nowy klient jest pewny że wydał swoje pieniądze na nowy, nie używany sprzęt. Takich sytuacji jest sporo![]()
Ale gdybyśmy tak wszystko mieli prawo w sklepie, sprawdzić, bawić się, testować a na koniec powiedzieć, ten laptop nie spełnia moich oczekiwań, a towar "testowany/używany", szedł by do ponownego przetworzenia, to cena końcowa brutto sprzętu w Polsce w sklepach były by 2 razy większe, albo nawet 3 razy większe![]()
Ja staram się nie kupować sprzętu przez internet, nie że jestem nie nowoczesny, tylko dlatego by się nie nadziać. 2 razy kupiłem laptopa przez internet (bo taniej i w ogóle extra, nowy, oryginalnie spakowany...ale jednak następnym razem pójdę do sklepu, dam 200-300 zł więcej i dokładnie sprawdzę po zakupie przy sprzedawcy, czy wszystko działa i czy wszystko JEST! Ja nie chodziłem po sklepach i nie oglądałem, swoje laptopy które pójdę kupić w internecie.
inna rzeczą jest kupowanie rzeczy wystawowych, niektórym to nie przeszkadza, zależy jeszcze jaki towar. ale ja wystawek (ostatnich sztuk) nie kupuję...
Ostatnio edytowane przez sokolnik ; 26-05-2012 o 09:32
Z8 | S 24 1.4 ART | 35+50+135 1.8 S | FTZ II | SB700
Było D90 | D7100 | 2 x D750 | Z6 II
Jestes poniekad hipokryta. Marudzisz i nie chcesz kupic sprzetu z wystawy, bo przeszedl przez tysiace rak, ale sam chcialbys sobie pomacac... Poniekad ich rozumiem, bo pozniej trzeba sprzedac sprzet z upustem i sa w plecy. Internetowy sklep nie ma tego problemu.
Jesli chodzi o MM, to tam nawet pudelkowe sprzety miewaly juz czyjes prace dyplomowe na dysku.
Walisz farmazony albo jesteś pracownikiem takiego marketu.
Ciekawe, że te same sklepy np za Odrą maja też wystawione do macania ,a jak skończa sie te zapakowane w kartonach to zdejmuja ten do macania z oferty do ponownej dostawy towaru. Te macane później sa sprzedawane jako refurbished i bierze je np hurtem taki drobny i cwany "handlowiec z Polski" i wciska nam jako nowe. Jeden taki bryluje w aparatach marki na P w serwisie na a. Co innego towar z gabloty - demonstrowany klientowi przez sprzedawcę, taki moge po obejrzeniu kupic bez zastrzeżeń.
A w plecy to oni nie są - nie martw sie o nich bo maja duża przebitke w marży jak biora wielkie ilości. A tani nie są zwlaszcza MM czy Saturn. To ich hasło to szyderstwo z klienta. A sprzedaz na raty bez odsetek to sie z nieba
bierze? Przeciez te odsetki sa wcisniete w cenę.
PS Dziwne tez , że ceny sa u nas wieksze niz w innych bogatych krajach Unii (biorąc pod uwagę cena x kurs Euro) mimo ,że dochody maja oni kilka razy wieksze.
Ostatnio edytowane przez Jasand ; 26-05-2012 o 10:22
Skontaktuj się z nami